piątek, 22 lutego 2019

Słońce zawsze świeci...

Słoneczko mnie dzisiaj czule obejmowało...
Zachłannie chłonęłam te życiodajne promienie...
...a Święty Las otworzył się na mnie ( i moją M.) oraz jonami ujemnymi w solidnych dawkach spragnione mieszczki obdarzał...

Zdjęcia w takim słońcu są mocno naświetlone, ale znalazłam co nie co do fotorelacji :)
















































































Słońce zawsze świeci! Nawet dzisiaj. Nawet Teraz. 
Nawet kiedy myślisz i czujesz, że 'nie świeci', to też świeci!
Teraz.
Z chmurami czy bez.
Świadomość świeci Zawsze i donikąd się nie wybiera. 
Nie musisz jej nawet szukać. 
Wystarczy, że zapytasz czy świeci?


Nitya Patrycja Pruchnik

☀️


Po obfitej dawce świeżego powietrza siedzę sobie już w domku i pruję dotychczasowy efekt miesięcznego szydełkowania i to w całkiem dobrym nastroju. Można by pomyśleć, że może być żal tych długich godzin, bólu kciuka i nadwyrężonego nadgarstka, ale nie! Nie jest mi żal. I mam ochotę zaczynać od nowa. Szukam tylko innej, lżejszej formy i lżejszego ściegu.
Nowe płótno czeka też na nową mandalę... Jest co robić. Obca mi nuda :)

Dużo słońca życzę!
Tego wewnętrzego zwłaszcza :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz