wtorek, 16 kwietnia 2019

Wewnętrzna konieczność...

...to dla mnie - miedzy innymi - dzielenie się obrazem, ukochaniem obrazu, celebracją przestrzeni...
Nawet, jak jest zimno :)
A zimno i wietrznie było.
Uratował nas (mnie i moją M.) przytulny zaułek, chroniąc nas przed wiatrem, a słonko nas dogrzało.
Można było spokojnie napić się pysznej kawy, zagryzając bezglutenowym racuchem z jabłkami.
No i dało się popstrykać troszkę zdjęć.
Znacznie mniej niż zwykle, ale i tak zebrała się całkiem spora fotorelacja :)




















































































Twórcza postawa wyrasta z miłości - do osoby, słowa, obrazu, jakiejś idei, ziemi czy ludzkości - z umiłowania, które wzbiera i przepełnia nas do tego stopnia, że musimy je uzewnętrznić, tworząc. To nie kwestia chęci czy postanowienia, nie pojedynczy akt woli, ale wewnętrzna konieczność.


C.P. Estes

(z fejsbukowej stronki Dzika Kobieta)





Jestem już w domku, gdzie jest przytulnie i cieplutko. Popijam herbatkę i wrzucam dla Was posta.
Pozdrawiam Kochani cieplutko :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz