wtorek, 14 maja 2019

O Duszo, co widziałaś swe złote skrzydła...

Ekhem...ekhem...
Prezentuję coś z cyklu "na głowę".
Pierwszy post z tej serii to... boho kapelusz! Bardzo boho kapelusz :)
A było tak:
Najpierw kupiłam sobie kapelusik w sklepie, bo niestety go nie uplotłam, jakby ktoś chciał wiedzieć,  następnie odprułam to co tam było przyczepione (takie tam skromniutkie drewniane małe koraliczki na sznureczku) i wydziergałam swoje własne ozdoby. Przewiązałam jedwabiem sari i tak to powstał  mój własny osobisty egzemplarz kapeluszny do szydełkowego wdzianka.






































O duszo, martwisz się o zbyt wiele.
Widziałaś swą własną siłę.
Widziałaś swe własne piękno.
Widziałaś swe złote skrzydła.
Czemu miałabyś się martwić
czymś mniejszym niż to.

Rumi




Miałam zamiar wetknąć jeszcze zielone piórka, ale wydało mi się to już zbyt dużo i z nich zrezygnowałam. Została wersja bezpiórkowa :) Za to bardzo kolorowa. Oł jeeee....!
Buźka Kochani :**


2 komentarze: