środa, 12 czerwca 2019

Do nieba iść własnymi myślami...

I oto jestem.
Przedstawiam część drugą zdjęć z mojego ostatniego wyjazdu.
Jako że w podróży towarzyszył mi fotograf, to rzecz jasna  m u s i a ł a m  ten fakt wykorzystać i zapozować;))))))))))))) Dałam upust tej swojej części siebie, która kocha pozować.
Są to fotki ze spacerów i wypraw po okolicach Bernau i okolic.
No i je wszystkie napstrykał  Marek Fiszer.

A tak na marginesie, strasznie jak zawsze będąc za granicą żałuję, że nie władam dobrze żadnym językiem.
Jednak jakoś się dogadywałam. Tworząc nowy język, miksując angielski z niemieckim, tudzież rosyjskim, albo norweskim. Plus bogata mimika i machanie rękami ;))))))) Miałam też przy sobie słownik, z którego również sporo skorzystałam.
Profesjonalne tłumaczenie miałam tylko podczas wernisażu. Potem trzeba było sobie jakoś radzić.











Z Willim :)








A'la Leonardo da Vinci...;)








Wielka Miłość

































































Nie praw mi kazań - ile ambon 
tyle prawd.
A podobno prawda jest jak dupa i każdy ma swoją. 
Nie praw mi. Ja jestem lewoskrętna
Pokrętna. Nieobojętna.

Robaki we mnie wielowyznaniowe
wielobarwne myśli wielowarzywne.
I właśnie rzucam mięso szósty raz.
Idę do nieba własnymi myślami 
do piekła schodzę po własnych uczynkach. Nie praw mi. 
Prawo mi pozwala chodzić nago 
po raju kiedy aniołowie i dzieci 
są na wakacjach.
Wtedy oddechem zapylam jabłonie zaskrońcom jabłka przynoszę.


Roma Jegor
(Z fejsbukowej stronki Dzika Kobieta)





Można by jeszcze jeden post z powyjazdowyh zdjęć utworzyć, jednak co za dużo, to niezdrowo. I tak sporo fot pokazałam.
Bernau  to piękne, małe miasteczko, bardzo je polubiłam.
Tymczasem zmykam i buziaki ślę :**

2 komentarze:

  1. Na takim krześle to można odpocząć ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taaak ;))) Nie mogłam obok niego przejść obojetnie...

      Usuń