piątek, 30 sierpnia 2019

Surowe, obolałe piękno wszechświata

Wróciłam dzisiaj z magicznego miejsca.
Spędziłam tam trzy dni, ale gdybym mogła, zostałabym tam do końca świata...
Heh...no i jestem znowu w swoim mieszkanku.
I jak to mam w zwyczaju dzielę się swoimi przeżyciami...































































































Niech dobroć i surowe, obolałe piękno wszechświata łamią cię bez końca. Znajdź spokój, wiedząc, że twoja całość składa się z sumy wszystkich twoich pięknie połamanych kawałków, ponieważ łamanie jest stawaniem się.

Jeanette LeBlanc




Dla bardziej ciekawych zdradzę, że były to odwiedziny u naszych niemieckich sąsiadów, w Feldberger Seelandschaft. Ach! Jak zielono tam mają... 
No i to chyba wszystko, co chciałam powiedzieć. Zdjęcia mówią najlepiej!
Słonecznie tulam z buzującą we mnie jeszcze energią żywiołów! :**



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz