czwartek, 16 stycznia 2020

Moc, która milczy przeze mnie...

Zdjęcia! Zdjęcia dziś serwuję!...
...z pierwszej w tym roku nadmorskiej wyprawy...
Styczniowa aura podarowała nam wczoraj ciepły dzień!
A puste plaże gościnnie przyjęły na swoje piaskowe łono dwie spragnione przestrzeni dusze...
Wielką przysługę zrobił nam wiatr zabierając ze sobą cały nadmiar myśli w głowie...
...obnażając Istnienie w jego pełnej cudowności...
Dziękuję!


















































































Rozczarowanie
Dobrze jest czasem kogoś rozczarować - dobrze jest poczuć swoją niezależność.
Gdy pozostaję wierna sobie to czuję swój ulubiony smak.
Wierność (sobie) to pozostanie z tym co jest.
Wierność (sobie) to nierzucenie się za impulsem, by zaprzeczać temu co jest.

Wierność (sobie) to wierność tej Niewidzialnej Mocy, która jest wolna jak oddech - nie da się jej zatrzymać, nie widać jej początku, jej koniec to złudzenie optyczne.
Ta moc milczy przeze mnie cokolwiek mówię.
Cokolwiek robię, nieruchomieje to w spojrzeniu tej mocy.

Już nawet nie zaskakuje mnie to, że czasem mi się wydaje, że ja mam tu coś do powiedzenia…
Jest tylko milczące JA.

Rozmieniam się ustawicznie na innych podczas gdy jestem tu sama jedna.
maugo rosa

***

Wszechświecie, wiem że możesz mnie nauczyć przyjmować rozczarowanie (innych) mną.
Ze spokojem lub bez.
Już się nie upieram przy spokoju.
Już się wypaliła zachłanność na spokój.
Coraz bardziej mi smakuje bezbronność mojego serca.

maugo rosa






Wiersze zaczerpnęłam z fejsbukowej strony "Patrzenie w siebie". Rezonują ze mną bardzo.
A wczoraj po kilku godzinach spaceru byłam tak zmęczona, że spałam kilkanaście godzin!
Nie miałam już siły zamieszczać wczoraj wieczorem posta.
Mam nadzieję, że oddałam na zdjęciach swój nastrój i piękno chwili...
Ściskam cieplutko Kochani! :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz