piątek, 15 października 2021

Zaproszenie do zabawy

Jedenasty czepiec recyklingowy!
Tak, tyle już powstało tworów plastikowych.
Przydałby się dwunasty do zamknięcia cyklu.
I myślę, że będzie jak uzbieram odpowiednią ilość butelek odpowiednio do oczyma duszy ujrzanej wizji ;)
A dzisiaj czerwień się pojawiła.
Nie tylko dziwacznie więc, ale i energetycznie.
Oraz całkiem radośnie!







































Nie bierz na poważnie tego co życie przygotowało dla zabawy.

Nitya



I to na razie koniec moich zabaw z butelkami po wodzie. Będę zamieszczać zaległe prace, a w międzyczasie kreować to, co mi się objawi...;)
Buziaki:**

środa, 13 października 2021

Nie możesz umrzeć...

Koronę serwuję.
Prosto z recyklingu.
Albo korono wianek.
Dość plastyczny.
Może przyjąć różne formy.














































Nie jesteś chory i nie możesz umrzeć.
Po prostu mylisz siebie z tym, co przemija.

Nitya



Mam jeszcze jedną gotową czepco koronę. I póki co będzie to koniec koron. Na razie. Za coś innego się zabiorę.
Uściski cieplutkie ślę:**

poniedziałek, 11 października 2021

Czego nigdy nie straciłeś...

I znowu mnie poniosło z tymi czepco koronami...
Jeden za drugim pomysł się rodzi...
Dzisiaj ten, a kolejny powstaje.
I coś tam wykluwa się z tyłu głowy jeszcze...
Póki mogę, pozwalam sobie ;)















































Zamiast szukać tego, czego nie masz,
dowiedz się, czego nigdy nie straciłeś.

Nisargadatta Maharaj



Muszę sobie dodać kategorię recyklingu, bo już sporo tego się pojawiło na blogu. Wcześniej wystarczył mi termin "eksperymentalnie", ale już prawie wszystko co robię to eksperyment, więc trzeba już konkretów ;)))))
Ściskam:**

sobota, 9 października 2021

Dzika łaska

Recyklingowy czepiec.
Albo korona.
Z butelek po sprite i po liptonie. 
Zieloooono!
Lato minęło, a ja jeszcze drgnienie minionego lata poczułam.

Ta runa na przedzie to Algiz, runa czarownic ;)))









































Jest w tobie dzika łaska, wzywająca cię do słuchania, wzywająca do odrodzenia się, bycia w pełni człowiekiem.
Ta dzika natura jest tym, z czego jesteś zrobiony, z nici, z których jesteś utkany.
Lśni pod oczekiwaniami, wstydem i poczuciem winy, które zostały wylane na ciebie, jak beton i chwastobójca.
Migocze w twoich oczach i tańczy po twojej miękkiej skórze. Twoje narządy są z niego zbudowane, twoje serce dokładnie to wie, twój oddech śpiewa wraz z nim.
Czujesz to? Chęć przełamania fasady, znalezienia własnego głosu, wyjścia poza pudło, otwarcia się uczuć, bycia lekarstwem, którym jesteś.
Przestać się stawać, aby móc się stać.

Brigit Anna McNeill



W czepce obrodziło, bo jeszcze jeden zrobiłam! Niedługo pokażę.
Pięknego weekendu Kochani!:**