ETYKIETY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2026

Rozprężę szeroko ramiona...

Witaj maju!
W kolorach czerwieni i bieli cię pozdrawiam.
Tak trochę patriotycznie.
Choć nie miałam takiego zamysłu.
Jakoś tak samo wyszło.

Obrazek (30cm x 21cm) powstał bardzo spontanicznie.
Początkiem stało się ścięcie bardzo starej i chorej, nie owocującej od dawna jabłonki.
No i "parę" jej części postanowiłam zachować.
A nuż się coś urodzi.
Niech przetrwa w innych formach.

Ten mały kawałek drewna jako pierwszy do mnie przemówił.
Za tło posłużyła serwetka, jedna z wielu, które dawno temu wyszyłam.
Były dwie tury. Pierwszą pokazałam tu.
Drugiej już nie pokazywałam. 
Nadrabiam więc przy okazji tego małego obrazka, w wersji nieco okrojonej.
A samo drewienko "zakwitło" kuleczkami barwionej lawy wulkanicznej :)
Tytuł - "W POŁĄCZENIU" przyszedł mi do głowy jeszcze zanim pojawił się koncept.
I dodałam napis z gazetowych literek - "...kiedy wszystko cichnie..."
Interpretacja dowolna ;)))

Kręci mnie bardzo połączenie czerwieni z bielą.
Takie bezkompromisowe, jak życie.
W sam raz na skorpioniastą pełnię.































Życie?  - - -
Rozprężę szeroko ramiona,
Nabiorę w płuca porannego wiewu,
W ziemię się skłonię błękitnemu niebu
I krzyknę, radośnie krzyknę:
- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!

Julian Tuwim
Czyhanie na Boga 1918



Zdrówka życzę Wam Kochani i sobie, bo mnie ostatnio jakieś wirusy rozłożyły.
Już wracam do żywych, na szczęście!

poniedziałek, 2 grudnia 2024

...zawsze coś się rodzi...

Dostałam kiedyś białe serwetki.
Żeby ich użyć do czegoś.
Jakiegoś szyciowego projektu.
Przekładałam je w te i we wte i nijak mi nie pasowały do niczego.
I jak już swoje odleżały, to coś mi tam zaświtało w głowie.
Jako że temat bieli i czerwieni wciąż ma dla mnie wiele do opowiedzenia to zaczęłam snuć tą czerwoną nić.
Biel - czysta świadomość, a czerwień siła życiowa i cały ten dramat rozgrywający się na tle Obecności.
Czerwień wyłaniająca się z bieli.
Obie będąc Jednym oczywiście.
Jak dwie strony tej samej monety.
Jaki to będzie projekt? 
Nie zdradzę szczegółów, bo sama ich nie znam jeszcze;)))))
Tych serwetek mam trzynaście, trzy różne wielkości. 
Dzisiaj te największe (ok. 30cm x 30cm), część pierwsza - sztuk sześć.













































Nigdy nie bój się chaosu, ponieważ z chaosu zawsze coś się rodzi. Zamiast martwić się chaotyczną sytuacją, oczekuję narodzin. Kiedy twój umysł staje się chaotyczny - lub mój umysł staje się taki - jest tak, ponieważ niemożliwe jest widzieć całość.

Carl Payne Tobey
The Astrology of Inner Space


Około tygodnia zajęło mi to wyszywanie. Zwykle wieczorami, po pracy. Oglądając, lub raczej słuchając sobie czegoś w necie. 
Niechaj nam się rodzą cudowności:**

środa, 21 sierpnia 2024

Tędy droga...

Kupiłam sobie wykrój.
Już chyba ze dwa miesiące temu.
Wykrój na plecak LODOWIEC opracowany przez @TochaStudio.
Przeznaczony raczej do szycia z washpapy, ale ja sobie pomyślałam, że uszyję go z innego materiału.
Zaletą washpapy jest to, że to jest specjalny rodzaj papieru i nie zaśmieca planety, ale upcykling też jest przecież ekologiczny. 
Uszyłam plecaczek ze starych jeansów.
Musiałam jednak użyć usztywniaczy, co przy washpapie nie jest potrzebne.
No i tu się okazało, że do niej zdecydowanie wykrój jest przeznaczony. Bo raz, że zachowuje kształt, a dwa to przy łączeniu uszytych części trudno było przeszyć szwy na maszynie, usztywniacze to mocno utrudniły. I zrobiłam ręcznie to, czego nie mogła zrobić maszyna.
Ależ mam pokłute od igły opuszki palców! ;))
Ostatecznie efekt mi się podoba.
Nie przypomina co prawda lodowca, bo jest zaokrąglony i całkiem cieplutki w odbiorze, ale no... taką sobie zrobiłam wersję ;)
Ozdobne kwiaty wycięłam z kupionego wodoodpornego materiału i brzegi obszyłam...a jakże! Sznurkiem!
W środku ma dodatkową kieszonkę, a zewnętrzna kieszonka z tyłu to już moja inwencja.

Foto sesję miałam okazję zrobić w naturze.





































Wiem, że jesteś zmęczony.
Ale chodź, tędy droga.

Rumi


Cały czas szycie mnie absorbuje. 
Pomyślałam o jednej mandali, ale chyba jednak jeszcze nie uszyłam wszystkiego co zamierzałam ;)))))
I korzystam z możliwości spacerów w naturze, póki mam okazję. Póki lato jeszcze.
Słońca i uśmiechu Kochani:**

wtorek, 13 sierpnia 2024

Kwestia charakteru...

Nowa sukienka i morze.
Sukieneczkę zmajstrowałam z upcyklingu.
Obcięłam górę, naciągnęłam wyżej, dodałam wyszywane sznurkiem dżinsowe paski i pomalowałam dół.
I jest w kolorze ULTRAMARYNY! ...czego aparat nie widzi i przekłamuje.
I w ogóle miały być dwa posty. Jeden o sukience, a drugi o morzu, ale ostatecznie te dwie kwestie połączyłam w jedno.
Przedstawiłam suknię morzu ;)
A morze ją radośnie zbryzgało. 
Pochlapało.
I się polubili.
A ja w rodzinnym gronie upajałam się radością!










































































Jedni są wiecznie młodzi, 
Drudzy wiecznie starzy -
To kwestia charakteru, 
A nie kalendarzy.

Jan Sztaudynger

***

Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy.

Jose Saramigo


Dużo wrażeń miałam wczoraj. Bo jeszcze i spadające Perseidy i zorza nocą!
Niech ten sierpień trwa i trwa!...
Dzisiejszy dzień zapowiada się spokojniej. Muszę mieć przerwy od intensywnych zdarzeń...
Zdrawiam Kochani!:**