Wyzwania fotograficznego Uli dzień piąty - miłość...
Piękny temat :) Miłość ma wiele twarzy, form i odcieni...
W mojej interpretacji jest to miłość do drzew... Kocham obejmować drzewa, zwłaszcza te rosnące samotnie lub małymi grupkami na wolnej przestrzeni.
Tutaj obejmuję taką jedną kochaną, ogromną brzozę...
I jeszcze na prośbę pewnej mojej tajemniczej komentatorki Beaty (komentarz pod poprzednim mandalowym postem) zamieszczam dziś dodatkowo fotkę mojego Kocurka:) Ma on sporo zdjęć, więc miałam z czego wybierać.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze i życzę miłego wieczoru!!!!!!!!!!!!!!!
ETYKIETY
album
(42)
altered book
(10)
amulet
(7)
anioł
(1)
art journal
(49)
atc
(2)
badylki
(25)
biżuteria z drewna
(1)
bransoleta
(3)
butelka
(2)
candy
(6)
czapka
(14)
datownik
(2)
domek
(1)
drzewo
(1)
duszki
(18)
eksperymentalnie
(177)
farby do tkanin
(2)
glinka
(10)
inne
(16)
kapelusz
(4)
kartka
(134)
kokosznik
(1)
kolaż
(80)
koperta
(1)
kot
(81)
książka
(8)
land art
(4)
laska szamańska
(3)
LO
(14)
lusterko
(2)
makrama
(12)
Mandala
(737)
maska
(1)
meander book
(10)
moje wewnętrzne drogowskazy
(4)
monotypia
(17)
na głowę
(69)
naszyjnik
(66)
okulary
(25)
parawanik
(5)
pas
(5)
pędzel
(11)
plecak
(2)
pocztówka
(11)
prezent
(1)
pudełeczko
(43)
radosne wdzianka
(36)
ramka
(21)
recykling
(1)
sukienka
(11)
szycie
(32)
szydełko
(54)
tag
(29)
tekstile art
(2)
torebka
(1)
tryptyk
(1)
upcykling
(105)
wianek
(31)
wieniec
(1)
wierszożurnal
(50)
wymiana
(8)
wyzwanie
(1)
wyzwanie fotograficzne
(2)
Zakładka
(9)
Zawieszka
(71)
zdjęcia
(136)
życiowo i filozoficznie
(127)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 lutego 2013
środa, 6 lutego 2013
Wyzwanie fotograficzne Uli (luty) - pomarańczowy
Wyzwania fotograficznego Uli dzień trzeci - pomarańczowy.
Miałam inną koncepcję. Jednak zdałam się na intuicję i postanowiłam zobaczyć, co jeszcze przyniesie mi dzień...
I to,że jadę z wizytą do pewnego pięknego domu - wiedziałam. Ale tego, że Właściciel tego domu jest również właścicielem pięknego, oryginalnego, hinduskiego szala do medytacji już nie wiedziałam...:)
I nie wiedziałam również tego, że to lutowe wyzwanie fotograficzne okaże się dla mnie aż tak ekshibicjonistyczne...:D:D
Dziś więc jeszcze jedno moje, medytacyjne tym razem - wcielenie...
Kiedyś dawno temu robiłam albumik Mój apetyt na kolory i tak dla przypomnienia pokazuję stronice o kolorze pomarańczowym...
...bo dodam też, że kocham wyraziste, soczyste kolory...:)
I na dodatek - jako wielbicielka i entuzjastka wszelkich kółek i okręgów pochwalę się, jaką cudną, niezwykłą wypatrzyłam dziś "mandalę"...
Uściski cieplutkie posyłam!!!!!!!!!!!!!!
Miałam inną koncepcję. Jednak zdałam się na intuicję i postanowiłam zobaczyć, co jeszcze przyniesie mi dzień...
I to,że jadę z wizytą do pewnego pięknego domu - wiedziałam. Ale tego, że Właściciel tego domu jest również właścicielem pięknego, oryginalnego, hinduskiego szala do medytacji już nie wiedziałam...:)
I nie wiedziałam również tego, że to lutowe wyzwanie fotograficzne okaże się dla mnie aż tak ekshibicjonistyczne...:D:D
Dziś więc jeszcze jedno moje, medytacyjne tym razem - wcielenie...
Kiedyś dawno temu robiłam albumik Mój apetyt na kolory i tak dla przypomnienia pokazuję stronice o kolorze pomarańczowym...
...bo dodam też, że kocham wyraziste, soczyste kolory...:)
I na dodatek - jako wielbicielka i entuzjastka wszelkich kółek i okręgów pochwalę się, jaką cudną, niezwykłą wypatrzyłam dziś "mandalę"...
Uściski cieplutkie posyłam!!!!!!!!!!!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

