poniedziałek, 30 października 2017

Tylko w tej chwili...

Niedawno wykorzystałam okładkę starej książki, żeby zrobić mandalową zawieszkę.
Dzisiaj zamieszczam kolejną.
W kolorach bordo z szarym błękitem i lawendą.
Z badylkiem i piórkami :)











































Uzdrawianie ekspresowe
Jeszcze nie uzdrowiłeś swego "jeszcze"
bo, dla ciała,
nie ma czegoś takiego jak "jeszcze".
Ciało nie ma czasu.
Jest tylko teraz.
Tylko w tej chwili.
"Jeszcze" to opowieść w umyśle.
Nigdy nie jesteś daleko od uzdrowienia,
daleko od przebudzenia,
daleko od miejsca, w którym powinieneś być.
Jesteś tutaj, w każdej chwili. Nigdy nie "daleko".
W całości, nawet jeśli czujesz się zepsuty.
Zupełnie, nawet w bólu.
Kochany, nawet z bólem serca.
Boski, nawet w słabej powłoce ludzkości.
Zwróć uwagę na historię postępu
i proces oddychania, i grawitację,
i uczucia, a oto:
Jesteś uzdrowiony z "ofiary".
Trzymasz w ramionach Wszechświat.


Jeff Foster




I to wszystko na dziś :) 
Miłego poniedziałkowego popołudnia i wieczoru życzę :**

niedziela, 29 października 2017

Narazić się na unicestwienie

Zdjęcia z czterdziestego trzeciego tygodnia z mojego wciąż trwającego foto Projektu 365 dni przedstawiają się dość osobliwie :)))))
Cały czas pozostaję w wieczornym klimacie. Po za niedzielną fotką.
Ogólnie bawię się w przeróbki za sprawą programu Picassa.




296#365 Poniedziałek. Old school'owy Aniołek ;) / Aparat



297#365 Wtorek. Wielka miłość, czyli mandala i ja ;) / Telefon



298#365 Środa. Drzewa cień... ( na budynku Piotra i Pawła;)) / telefon



299#365 Czwartek. Abrakadabra, hokus pokus, jołki połki oraz czary mary :D / Telefon



300#365 Piątek. Moje plastyczne zakupy / Aparat



301#365 Sobota. Przejście.../ Telefon



302#365 Niedziela. Magiczna, klimatyczna wystawa fotografii Renaty Andrusieczko w BRAMIE / Telefon




Tylko w takim stopniu, w jakim możemy
narazić się na unicestwienie, możemy odkryć to,
co niezniszczalne w nas.

Pema Chodron





Jeszcze tylko równiutkie dziewięć tygodni...
...albo aż :))))) ...z moją wybujałą fantazją "artystyczną";)
Przytulaski cieplutkie ślę :**

czwartek, 26 października 2017

Zajebiście święte dziwactwa ;)

Mandala 70cm x 50cm
W moich ulubionych kolorach.
Mandala, która ma tytuł.
Zyskała go całkiem przypadkowo. Słuchałam bowiem krótkiego, podnoszącego bardzo na duchu filmiku  Sylwii Kocoń na fejsbuku i usłyszałam od niej - "zaufaj: życie zawsze wie, co robi".
To jakże proste, oczywiste zdanie sprawiło, że serduszko me drgnęło i spojrzawszy na tą właśnie mandalę w tym momencie zrozumiałam, że ma ona tytuł. Dziękuję :)
 A to link do filmiku












































Oświecenie nie usuwa naszych dziwactw, humoru, czy naszej bezbronności,
tylko sprawia, że wszystko staje się zajebiście święte.

Jeff Foster




Zajefajnego popołudnia życzę :**

wtorek, 24 października 2017

Nie ma sceny końcowej...

Drugą z dwóch tęczowych mandal pokazuję :)
Ta też jest duża - 60cm x 60cm













































Nigdy nie dojdziesz do takiego punktu w swoim życiu, gdzie wszystko będzie rozwiązane i ładnie zawiązane na kokardkę. W tym rzecz. Nie ma „sceny końcowej”, a tylko toczący się film przygodowy, nigdy nie rozwiązany. Uczysz się kochać bałagan swojego życia, jego nieustająco zmienną naturę, jego nieprzewidywalność. I stajesz się jako niezmienna cisza w samym środku sztormu, szeroko otwarta przestrzeń, w której radość i ból, ekstaza i agonia, znudzenie i zachwyt, mogą napływać i odpływać jak fale oceanu. Żadne problemy nie istnieją, jeśli rozpoznajesz siebie jako przestrzeń dla tego wszystkiego.`

Jeff Foster


Tęczowy komplecik się domknął. Teraz czas na inny zestaw kolorów.
No bo ileż można na tęczowo... To i tak nie koniec, ale muszę się troszkę "odtęczowić" :D :D :D
Pozdrawiam serdecznie wszystkich szanownych Zaglądaczy :**

niedziela, 22 października 2017

Jeśli jesteśmy uczciwi...

Tydzień czterdziesty drugi mija, zamieszczam więc zdjęcia z minionego tygodnia, które zasilają mój foto Projekt 365 dni :)
Ostatnio cięgle zapominałam o zrobieniu zdjęcia i wszystkie robiłam w ostatniej chwili prawie - wieczorem, czasem późnym wieczorem albo gdy zaczynało robić się szaro...
Noo... przyznaję - że słabo się przykładam :)




289#365 Poniedziałek. Jesienna kompozycja :) / Telefon



290#365 Wtorek. Kicio :) <3 / Aparat



291#365 Środa. Kolejne art selfie ;) / Telefon



292#365 Czwartek. Żarełko :) kotlecik jaglano ziemniaczany z sosem brokułowym / Aparat



293#365 Piątek. Powrót z wieczornych zakupów / Telefon



294#365 Sobota. Kulinarnie :) / Telefon



295#365 Niedziela. "Zakochani są wśród nas, zakochani pierwszy raz"...;) / Telefon




Czy możemy coś zrobić, aby zmienić przepływ rzeczy tak, jak tego chcemy? Cokolwiek się wydarzy, dzieje się niezależnie od nas. Nasze poczucie kontroli jest zupełnie iluzoryczne. Jeśli jesteśmy uczciwi wiemy, że to prawda. Więc możemy przestać się opierać i zaakceptować. I tak kończymy cierpienie.

Rozmowy z Platonem



Wyszło zatem wieczorowo, trochę kulinarnie, no i większość zdjęć robiona telefonem.
Jeszcze tylko tydzień i dwa miesiące i skończę foto przygodę, którą sobie sama narzuciłam :)
Może wymyślę coś innego ;)))
Całuski ślę 💋💋💋 


piątek, 20 października 2017

Nie opieraj się...

Dużo koloru mam dzisiaj do zapodania :)
Mandala 60cm x 60cm
Pierwsza z dwóch.
Zrobiło się już szaro i zdjęcia nie są za dobre.
...ale nie chciałam czekać do jutra.








































Nie próbuj do niczego docierać.
Nie wchodź w nic.
Nie bądź medytatorem.
Nie bądź oświecony.
Kiedy siedzisz, niech tak będzie.
Kiedy chodzisz, niech tak będzie.
Nie chwytaj za nic.
Nic nie opieraj się.

Ajahn Chah




Jeszcze jedna będzie taka duża kolorowa. Oczywiście za jakieś parę dni.
Zauważyłam, że te tęczowe mandale mają największe powodzenie...
No i dobrze. Niech kreują życie na kolorowo :)))
Uściski cieplutkie ślę :**