sobota, 28 listopada 2020

Pozwolić życiu wziąć się za rękę...

Zleconko na ślubny wianek miałam!

Było to wyzwanie, bo jednak do tej pory kleciłam swawolne szmaciane wianki, ale ślubny?...

No chyba że swawolny ślubny wianek ;)))))))))))

Zrobiłam dwie wersje. Klasyczny wianek i taki pół/wianuszek umocowany na opasce do włosów.

Wybór padł na wianek.
































































Hokusai mówi patrz uważnie.
Mówi, uważaj, zauważ.
Mówi, szukaj dalej, bądź ciekawy.
Mówi, że nie ma końca patrzenia.
Mówi, żeby oczekiwać starzenia się.
Mówi, ciągle się zmieniaj,
po prostu masz więcej tego, kim naprawdę jesteś.
Mówi, że jeśli utkniesz, zaakceptuj to, powtórz
tak długo, jak jest to interesujące.
Mówi, rób dalej to, co kochasz.
Mówi, módl się dalej.
Mówi, że każdy z nas jest dzieckiem,
każdy z nas jest pradawny,
każdy z nas ma ciało.
Mówi, że każdy z nas się boi.
Mówi, że każdy z nas musi znaleźć
sposób na życie ze strachem.
Mówi, że wszystko żyje–
muszle, budynki, ludzie, ryby,
góry, drzewa, drewno żyje.
Woda żyje.
Wszystko ma swoje życie.
Wszystko żyje w nas.
Mówi, żyj ze światem w sobie.
Mówi, że nie ma znaczenia, jeśli rysujesz,
lub piszesz książki. To nie ma znaczenia
jeśli widziałeś las lub złapałeś rybę.
Nie ma znaczenia, czy siedzisz w domu
i patrzysz się na mrówki na swojej werandzie
lub na cienie drzew
i trawy w Twoim ogrodzie.
To ważne, że ci zależy.
Ważne, że czujesz.
To ważne, że zauważasz.
Liczy się, że życie przez ciebie żyje.
Zadowolenie to życie, które przez ciebie żyje.
Radość to życie, które żyje przez ciebie.
Satysfakcja i siła
to życie, które żyje przez ciebie.
Mówi, nie bój się.
Nie bój się.
Kochaj, czuj, pozwól życiu wziąć cię za rękę.
Niech żyje przez ciebie życie.

Wiersz: Roger S. Keyes
Z fejsbukowej strony "Płynąca z lasami"




Do tych wianków zamówiłam sobie różne materiały i tak mnie zachwyciły, że chciałabym z nich więcej i więcej tych wianków i jeszcze innych (jeszcze nie wiem jakich) rzeczy tworzyć! Wianek jeszcze jeden popełniłam, a jakże! Ależ ileż można wianków pleść szmacianych...No cóż, no cóż...
Prowadź mnie życie, prowadź!
:**

czwartek, 26 listopada 2020

Jedyny płomień...

Aaaach! Koty, Kotki, Koteczki.

Sagusia i Tenderek. Gugusia i Guguś. Gugulinka i Gugulek...:))) Taka fantazja mnie ponosi w nazywaniu sierściuszków. To tylko przykład, bo plejada imion jest dużo szersza.

Minęły ponad trzy miesiące od pierwszego postu o moich nowych towarzyszach. Nastąpił duży progres w naszych kontaktach. Sagusia już dawno wyprowadziła się z szafy i oboje coraz bardziej oswajają się ze swoim nowym miejscem. I ze mną. Tenderek już prawie codziennie towarzyszy mi przed spaniem leżąc obok i dając się miziać. Jak się nasyci to sobie idzie. Sagulka też daje się już pogłaskać, bardzo to uwielbia podnosząc dupkę i mrucząc jak parowóz, choć oczywiście nadal utrzymuje dystans i wciąż ucieka, ale bardzo często mi się bacznie przygląda z bezpiecznej odległości. Dosłownie prześwietla niczym rentgen. 

Minęło pięć miesięcy, odkąd przybyły do nowego domku.

Zdjęć uzbierałam już więcej. Oczywiście, te zrobione telefonem, wieczorami są gorszej jakości, ale coś tam na nich widać. I udało się już więcej zdjęć zrobić Sagusi.

Oto moje Tygryskowe Historie.












































































 Miłość to jedyny płomień bez dymu

J. Krihsnamurti


W kwestiach twórczych dzieje się, dzierga się, więc jest co robić. Nuda mi nie grozi. Byłabym bardziej produktywna, gdybym spała mniej... Ale sztuka krótkiego snu jest mi niestety obca ;)))))))))))) Jestem jak kot. Tak... swój do swego ciągnie...hihihiihi

Przytulam Kochani:**

poniedziałek, 23 listopada 2020

Po drugiej stronie płotu

Naszyjnik numer 59.

Ze środeczkiem z glinki samoutwardzalnej.

Fioleciki.
































Wszystko, co po drugiej stronie płotu, wydaje się bardziej apetyczne. Tak jest też z byciem singlem lub w związku małżeńskim. Jeśli żyjesz sam, myślisz, że dopiero związek da ci szczęście, bo za płotem wszystko wydaje się bardziej smakowite i zabawne. Ale tak nie jest.
Ajahn Brahm




I na razie dość naszyjników. I tak mam ich dużo, a wychodzić i tak nie ma gdzie, co by je prezentować...
Buziaki:**