niedziela, 16 sierpnia 2026

Śpiewaj mimo wszystko...

Dzień czwarty, ostatni. Środa.
Taka sesja najbardziej niebieska.
Wniebowstąpienie :))))))
Ciepło i słonecznie.
I ja pełna energii do tworzenia.
Najpierw wyzbierałam wszystkie badylki z plaży i stworzyłam konstrukcję do kubeczków z kawką.
Potem przyszła kolej na pióra.
Miała być mandala pierzasta, ale wyszło raczej coś kwiecistego.





























































Nawet gdy nie potrafisz dobrze 
śpiewać - śpiewaj. Śpiewaj do siebie.
Śpiewaj w zaciszu swego domu.
Śpiewaj mimo wszystko.

Nachmann


No i to już koniec fotorelacji z nadmorskiej wyprawy.
Do zobaczenia wkrótce!

sobota, 15 sierpnia 2026

Między datą urodzenia, a datą śmierci...

Dzień trzeci. Wtorek.
Słoneczny, ale bardzo wietrzny.
Przydał się parawan dla osłony.
Nawet z godzinę uleżałam...! I się opaliłam trochę.
Niebo pełne chmurek puchatych prezentowało się bardzo ładnie.
A wieczorem kino niebiańskie, zachód słońca już ostatni.



































































Co pozostanie z lęków i pragnień pochłaniających większość twojej uwagi każdego dnia?
Myślnik o długości dwóch czy trzech centymetrów pomiędzy datą urodzenia, a datą śmierci na twoim nagrobku.

Eckhart Tolle



C.D.N. :))

piątek, 14 sierpnia 2026

Bądź tym, co kocha...

Dzień drugi. Poniedziałek.
Było chmurno i deszczowo.
Dzięki czemu niebo prezentowało się obłędnie.
Z niezwykle urozmaiconym spektaklem podniebnym.
Hipnotyzująco i nieoczywiście.
Można zobaczyć, jak unosiłam niebo, albo jak się natknęłam na Tajemniczego Don Pedra.
Noooo...
Idealna pogoda nie gwarantuje takich widoków.

A wieczorem, niebo się rozjaśniło i ukazał się piękny zachód słońca nakrapiany chmurkami.
Zachód słońca numer 2.


































































Czy próbujesz pokochać siebie?
Jeśli nadal Ci to nie wychodzi,
przestań to robić.
Po prostu bądź tym, co kocha.

Nitya


C.D.N.:**