wtorek, 31 marca 2026

Rzemiosło otwierania serca...

I kończy się marzec tego roku...
Ile tych marców jeszcze zostało?...
Noooo... Taka mnie refleksja naszła.
A ostatniej tegorocznej marcowej niedzieli do lasu mnie (albo raczej nas) zawołało.
Pooddychać leśnym powietrzem.
Na zapas jonów ujemnych nałapać.
Dać się słońcu ponaświetlać. Promień światła chwycić...
O czym szumią drzewa - podsłuchać...
Przypomnieć sobie o tym, co naprawdę się liczy.
I jeszcze, i jeszcze kolejny raz na nowo wywołać w sobie dziecięcą radość.
No i z okularem na nosie, gdzieś w głębi lasu wypatrzyłam...
Butelkę!
Materiał na kreatywne foty!
Ja tym razem nieco mniej pchałam się przed obiektyw ;)


































































Opanuj rzemiosło otwierania serca i pobudzania kreatywności.
W twoim wnętrzu jest światło.

Judith Jamison



Żegnaj marcu!
Dziękuję za te wszystkie piękne spacery w takiej obfitości!
:**

niedziela, 22 marca 2026

Wywołać kawałek duszy...

Obudziłam się w obiecujący sobotni ranek.
Słonko aż prosiło o przygodę.
Poczułam ten zew i tak znalazłam się na plaży!
Na wielkiej, pustej plaży, mknąc po niej radośnie!
Przetrzepana przez wiatr i naświetlona słońcem oddałam się nieskończonej przestrzeni...
W drodze powrotnej uświadomiłam sobie, że mija właśnie pierwszy dzień wiosny!
Ach, jak mi się pięknie zaczęła!..
Dziękuję.
I oto zdjęć parę...













































































Kolejna prawdziwa rzecz! Jeszcze nie umarłam! Nadal mogę wywołać kawałek duszy i przedstawić go w kolorze, utrwalony na wieki.

Keri Hulme


Taki to nieplanowy wypad mi się przytrafił...
Bardzo to miłe, rzecz jasna :) Lubię takie niespodzianki :)
Fajnie mi się wiosna zaczęła...
Buziaki:**

niedziela, 15 marca 2026

W obie strony...

Strzałeczka Ziemianie i wszelkiej maści Wędrowcy Kosmiczni!
Czas na bonusik plażowy nadszedł.
Jest to seria zdjęć pluskającej wody i wpadających doń kamyków na tle pięknego nieba.
Czysta, prawie nieporuszona tafla wody idealnie się do tego nadała.
Serie są dwie -
z dnia pierwszego, bardziej barwnego i z dnia trzeciego bardziej mglistego.































































Pamiętaj... aparat patrzy w obie strony...
Fotografując przedmiot fotografujesz również część siebie...
Jesteś lustrem...

Rick Sammons


I na tym kończy się wyjazdowa relacja.
Czas wreszcie na coś bardziej hand made. Tylko najpierw musi się to coś wytworzyć... A pomysły są, tylko czasu nie ma...
Do zooooo:**