I jeszcze luty,
i jeszcze jedna mandala.
Drewienkowa, na złoto.
Delikatna taka.
Na szczęście i miłość zmalowana.
Niczym drogowskaz do Siebie.
I choćbyś ziemskiej drogi miał już dosyć, iść musisz dalej. By w mroku niepewnym samotna gwiazda tobie przypisana miała oparcie. Drogowskaz spadania.
Jacek Dehnel
I to jest ostatni już lutowy post.
Jak to luty, szybciorem mija.
Spotkamy się marcu. Bo coś tam do pokazania też już mam.
A może i spacerkowo się zdarzy?...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz