piątek, 24 stycznia 2014

Niech cię uskrzydli miłość...

...a życie zachwyci...
Taki napis umieściłam na pocztówce, którą - razem z tagiem - zrobiłam w ramach wymiany styczniowej na CollageCafee. Tym razem jest to edycja pocztowa. Zapisałam się z wielkim entuzjazmem, po czym stwierdziłam, że właściwie to ja nic pocztowego nie mam...
Stąd chociaż pocztówka:)
Przesyłka do Mrouh dotarła, pokazuję więc, co zrobiłam i co wysłałam...







Niech cię uskrzydli miłość
a życie zachwyci...


 Przód taga:
 Istnieją
w nas siły
PIĘKNE
i nieujarzmione

św. Franciszek z Asyżu


oraz tył:



Dołączyłam fragmentarycznie Zakochanego Holmesa. Pocięłam tak, żeby nie uszkodzić, żadnego napisu:)



...i troszkę motyli oraz kwiatów...



Tak ozdobiłam kopertę, żeby było wiadomo, od kogo...;)))








I tak oto dobrnęłam do końca:) Z niecierpliwością czekam na przesyłkę od Mrouh. Wiem, że jest już w drodze:)

Niechaj piąteczek będzie uskrzydlający więc...;)))
Dla nas wszystkich!

:**


czwartek, 23 stycznia 2014

Z tęsknoty za łanem zielonych pól...

...stykających się z niebem gdzieś na horyzoncie...

Miałam ostatnio takie małe zamówienie na zieloną mandalę. A to dobra odskocznia od czerwieni, których ostatnio było tu pełno.
Kurczę...i naprawdę zatęskniłam za spacerem wśród pól i zielonych traw...







































Aaaaach...byle do wiosny...
Chociaż dobrze mi w swoim gnieździe, to jednak tęskno do przestrzeni zielonych. Ostatnio gdzieś na fb czytałam, że ludzie mieszkający blisko zieleni są szczęśliwsi. Coś w tym jest...
Marzą mi się Bieszczady na przykład...Ooooj , ale się rozmarzyłam!...

Uściski posyłam:***

środa, 22 stycznia 2014

Słuchaj głosu serca z kotem w międzyczasie...:)))

Jeszcze jedno podejście do UHKowego Zakochanego Holmesa...
Z jednym z moich ulubionych stempelków Drychowych...
Karteczka.





















...Kicio na kuchennym parapecie... Przybył w trakcie fotografowania karteczki...















Bardzo lubię tego Holmesa, ale ostatnio czerwono się na blogu zrobiło i chyba muszę chyba sięgnąć po inne kolory ... Dla równowagi.

Miłej środy Kochani!!!:**

wtorek, 21 stycznia 2014

W objęciach namiętności...

Dziś druga z mandalowej serii do pokoju mojej córki. Czerrrrrrwony.
Taki wchodzący w burgunt. Z UHKowym papierem namietność z Zakochanego Holmesa.



































Trzeciej mandali - granatowej malować nie musiałam, bo taka już była wcześniej namalowana. Komplet więc jest. Wisi na ścianie :)))
Zamówienie zrealizowane, odhaczone;))
Początkowo wydawało mi się to takie dość ryzykowne zestawienie, ale patrząc na ścianę stwierdzam, że całkiem te kolory ze sobą współgrają. Taki dość wyrafinowany nastoletni gust...

Pozdrawiam cieplutko:**

niedziela, 19 stycznia 2014

Gdzie się podziały moje skrzydła...

Ktoś może widział? Ktoś może coś wie?...:)))
Zrobiła się wczoraj nocą mandala na specjalne zamówienie... mojej córki!... Miałyśmy otóż małe przemeblowanie i ściana okazała się za pusta.
A ja tam się nigdy nie pchałam do niej ze swoimi mandalami. W kwestii wystroju pokoju zostawiam jej pełną dowolność. W końcu okres nastoletni ma swoje prawa. Sama to pamiętam i też miałam w tej dziedzinie pełną dowolność. Tylko u mnie przeważnie od początku ściany były ozdobione w moje wytwory, z rzadka pojawiał się jakiś plakat. W czasach komunistycznych, na którą przypadała moja młodość niełatwo było je zdobyć.
Wracając do zamówienia byłam więc niezmiernie zdumiona, że moje dziecko,mój największy krytyk poprosił o mandale...:) Ma być jedna duża i dwie małe.
Na pierwszy ogień duża (50cm x 50cm) w tonacji czarno - białej.

Do tego w zasadzie nie potrzebowałam palety, ale że akurat taka się pojawiła, o tu, to wklejam. Tak dla urozmaicenia posta;))))) I tytuł dzięki temu mam skrzydlaty...























...z butelka, niegdyś pomalowaną farbami do ceramiki, którą nazwałam Tauregiem (od ludzi pustyni...:)))







...oooo, a tu pewien Sierściuch się przypałętał...;)))



...i tu...












Drugi raz malowałam w takich kolorach. Taka mała odskocznia...
Ściskam ciepło:**

piątek, 17 stycznia 2014

Z całego serca dziękuję...

...Ci Małgosiu, że jesteś:)))

Dorwałam w swoje ręce zakochanego Holmesa UHK Gallery i zdążyłam go pociąć, a nawet porwać!...
Zrobiłam komplecik - kartkę i pudełeczko dla przyjaciółki:) Urodzinowo.

Użyłam również po raz pierwszy tego stepelka - 3rd Eye

Oto efekt:






























I co by nie było za sucho (bo to przecież nie uchodzi), chlapnęłam mgiełką i ecoliną :))
Nno. I to wsio na dziś...

Miłego dzionka Kochani!!! :**