sobota, 14 listopada 2020

W ciszy się zanurzyć...

Czas na podsumowanie mandalowej serii tekturkowej.

Zestawiłam ją głównie w kolażach, bo zdjęcia aparatem i telefonem kompletnie mi nie wyszły. Noo, wrzucam parę z tych nieudanych sesji, ale zdecydowanie lepsze są kolaże.

Miało być parę prac, a wyszło osiemnaście! W tym dwie odbiegające od mandali. Podchodziłam do materii tekturowej ostrożnie, bo z jednej strony wydało mi się to zbyt pospolite. Jednak bardzo szybko możliwości tektury bardzo mnie oczarowały. Tworzyłam je prawie w amoku jakiś, szybko, jedna po drugiej. Aż do wyczerpania amoku ;)))))))))))))) Przyszło wewnętrzne stop!, wystarczy.

Oczywiście nie zamykam tematu na zawsze, na pewno sięgnę jeszcze po tekturę, ale jak zatęsknię.

A dziś wieczorną porą przedstawiam pierwszą (a drugą po drewienkowiej) serię tekturkową.


































Jedyną rzeczą, na której zawsze można polegać jest nasza Cisza...
Zanurz się w niej Teraz...

Nitya



W najbliższych postach będą inne twory. I może niekoniecznie już co drugi dzień, choć oczywiście postaram się nie robić za długich przerw czasowych. Zależy to właściwie od tego, co uda mi się wytworzyć, od pomysłów, chęci i czasu też. Na razie mam jeszcze coś w zapasie, ale na krótki okres. Wiem, że blog to nie wyścigi, ale lubię w miarę systematycznie coś tutaj wrzucać.
No dobra. Pięknego nowiu życzę:**


czwartek, 12 listopada 2020

Chwycić "nie wiem" za rękę

Ostatnią mandalę z cyklu tekturkowego przedstawiam.

40cm x 40cm










 


Non-stop-klatka
Wszystko, czego mamy się dowiedzieć odkrywa się samoistnie.
Wiedzenie jest przereklamowane.
Wiedzenie to wymykanie się czuciu, od-czuwaniu.
Chodzi o to, żeby popatrzeć ufnie w oczy “Nie wiem…”.
Chwycić je za rękę.

małgo rosa
07.11.2020




Pewnie jeszcze nie raz użyję tektury. Skończyłam pierwszą serię. Miały być trzy może maksymalnie cztery mandale, ale tak się rozpędziłam, że nie mogłam się zatrzymać. Być może już takich serii nie będzie, a tylko pojedyncze egzemplarze, nie wiem. A może jeszcze coś innego wpadnie mi do głowy? Trudno przewidzieć.
No dobra. wszystkiego dobrego życzę :)

wtorek, 10 listopada 2020

Poza wdechem i wydechem

Mandala tekturkowa 40cm x 40cm

Fioleciki.























 Nie wierzę w nic.

Nie wyznaję żadnej religii nie mam żadnych bogów, żadnych bogów pieniędzy nauki czy ateizmu.
Nie trzymam się żadnych wymyślonych teorii na temat rzeczywistości, nawet tej. Postrzegam niebo i piekło, karmę, reinkarnację i poszukiwanie oświecenia jako piękne bajki.
Nie mam żadnych guru, żadnej tradycji, żadnego nauczyciela i przez to uczy mnie wszystko. Zwątpienie i głęboka tajemnica są dla mnie najbardziej godnymi zaufania towarzyszami.
Nie idę żadną ścieżką, poza tą która pojawia się bezpośrednio przede mną. Nie mam domu poza moją własną obecnością.
Niczemu nie ufam, oprócz tego, co aktualnie się dzieje. Życie nie ma dla mnie żadnego znaczenia, oprócz odważnego przeżywania go. Wiem, że dzień dzisiejszy może być moim ostatnim dniem. Czuję wdzięczność za wszystko, co otrzymałem i za wszystko co zabrał czas.
Dostrzegam naturalne ograniczenia języka, a mimo to uwielbiam się nimi bawić. Widzę jakim żartem jest używanie słów „ja” „mnie” czy „moje”, a mimo to uwielbiam ich używać. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem swoją historią i uświadamiam sobie że nawet to jest tylko historią.
Nie jestem w stanie niczego o sobie powiedzieć, ponieważ doświadczenie nieustannie się zmienia.
Swobodnie mogę mówić o sobie, bo to kim jestem nigdy się nie zmienia. Wiem, że na, najgłębszym poziom jestem dokładnie taki sam jak ty. Wiem też że wszystkie określenia są kiepskimi imitacjami prawdy.
W nic nie wierzę.
Nie wyznaje żadnej religii.
Poza wdechem i wydechem.
I bez końca pogłębiającym się zdumieniem.

Jeff Foster




Jedna jeszcze została. Potem pokażę wszystkie razem. Całą serię, tak jak drewienkową. Mam jeszcze dwa naszyjniczki do pokazania i dziergam w końcu na szydełku.
I próbuję się odnaleźć w tym, co się dzieje na świecie...
Trzymajcie się cieplutko:**


niedziela, 8 listopada 2020

Zabłąkana łódeczka wśród raf...

Mandala tekturkowa, 40cm x 40cm

Niebieskości.

Pierwsza z trzech ostatnich w tej tekturkowej serii.

























(...)

Życie jest drogą, życie jest snem
A co będzie potem? Nie wiem, i wiem
O nic nie pytaj, dowiesz się, gdy
Skończy się droga, życie i sny
Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu
Trzciną myślącą wśród traw
Ale jestem
Jestem iskrą i wiatru powiewem
Smugą światła, co biegnie do gwiazd
Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas
Ale jestem

fragment piosenki Anny Marii Jopek "Ale Jestem"
sł. Magda Czapińska




Wszystkiego dobrego Kochani:**

piątek, 6 listopada 2020

Wybuchnąć śmiechem...

Drugą eksperymentalną pracę z dwóch prezentuję. 

Pracę eksperymentalnie łączącą tekturę i glinkę samoutwardzalną.

60cm x 60cm

Fioleciki i niebieskości.


































Skoro wszystko jest tylko złudzeniem,

Doskonale będąc tym, czym jest,

Nie mając nic wspólnego z dobrem, złem,

Akceptacją czy odrzuceniem,

Równie dobrze można wybuchnąć śmiechem.

Longchenpa



Pięknego weekendu życzę! Oraz dużo śmiechu :)))))

środa, 4 listopada 2020

Zauważyć życzliwość wszechświata...

Mandala tekturkowa 60cmx 60cm

Na różowo.










 


Utrzymujemy się w stanie przerażenia, wypełniając każdą chwilę niepokojem i strachem, kiedy w rzeczywistości w każdej chwili jesteśmy zawsze wspierani. Jesteśmy po prostu zbyt zagubieni w naszych obrazach i myślach, aby zauważyć życzliwość/przyjaźń wszechświata, prawdziwy świat tutaj, teraz.

***

Nie możesz uratować wszystkich. Niektórzy ludzie zniszczą samych siebie, bez względu na to, jak bardzo starasz się im pomóc.

Byron Katie




Wyobraźcie sobie, miałam ostatnią dobę awarię energetyczną. Nie miałam prądu. Sytuacja już jest opanowana, przyczyna znaleziona, ale trochę stresu miałam. Wiecie, lodówka, temperatura w domu i te sprawy...I końcówka baterii w telefonie! A mam w horoskopie teraz tranzyt kwadrat urana do ascendentu i ten aspekt zrealizował się niemal książkowo! Nie spodziewałam się.
Trochę musiałam odespać napięcie. No i lampkę będę musiała sobie kupić...
Także ten... Żyję ;))))))))))
I uściski cieplutkie ślę:**