środa, 22 lutego 2017

Wracając do korzeni

Wpadła mi ręce drewniana ramka i zaraz potem poczułam, żeby zmalować małą zieloną mandalę.
Ramka ma wymiary 22,5cm x 22,5cm








































Wracając do korzeni rzeczy,
odnajdziesz ich znaczenie.
Goniąc za pozorami,
odcinasz źródło.



Hsin Hsin Ming Sozan - fragment





Do powiedzenia więcej nie mam nic, więc idę sobie już :)
Miłego powrotu do korzeni życzę :))))))))))





poniedziałek, 20 lutego 2017

Nagi krajobraz bez obietnic

Pędzelkowe Love 
♡♡♡♡♡♡♡♡♡
Co prawda bywało, że lepsze robiłam, ale te dzisiejsze też lubię.
( Te serduszka to moje właśnie całkiem nowe odkrycie w blogerze!!! Było już od dawna na pewno... Ale mój refleks już wiekowy raczej jest 😊😊😊 
Ooo... to uprzedzam - teraz będę szaleć z tymi ikonkami...)

No dobra. To wrzucam fotki.
...które ledwo ledwo zdążyłam zrobić, bo bateria w aparacie była już wyczerpana prawie...











 znasz
pytanie:
KIM JESTEM?
nagi
krajobraz
bez obietnic
który
porusza do szpiku
kości



wiem
jak bardzo
gwiezdna
tęsknota
naznacza życie
ale wiem też
jak
działa
uśmiech
prosty w użyciu 



 nie możesz
zatrzymać
kartek z kalendarza
ale
możesz
rozwijać w sobie odwagę
żeby
wyjść poza granice
czasu





















♡♡♡



No. To taki kolorowy początek tygodnia mi się wykreował :)
I niechaj taki kolorowy tydzień nam się wykreuje :))))))
⬹⧬⧭🔝⥟⧪⥺ꜜ🔻🔺 :)))))))

niedziela, 19 lutego 2017

Dotknąć miejsca, które nigdy nie jest zmęczone...

I upłynął tydzień siódmy tegoż roku :)
Czas na moje codzienne foty cykane kolejno, każdego dzionka kolejnego :)
Pierwsze pięć zdjęć robiłam aparatem, a dwa ostatnie telefonem.
Na łatwiznę poszłam w piątek.
A pierwsze dni były spontaniczne.
No to zaczynamy!




44#365 Poniedziałek. Wystrzałowa klawiatura / Aparat



45#365 Wtorek. Z lekkim akcentem walentynkowym / Aparat



46#365 Środa. Spacerkowo / Aparat



47#365 Czwartek. Moje botki - mój osobisty bohemian style / Aparat



48#365 Piątek. Przepis na romans ;) / Aparat



49#365 Sobota. Art Selfie z Art Patykiem ;) / Telefon



50#365 Niedziela. Kocisko z cyklu "kto tu zagląda" :) / Telefon
(Nim się jeszcze niedziela na dobre rozkręciła - ok. 1.30w nocy )






ZMĘCZENIE
Można powiedzieć, że zmęczenie jest wynikiem identyfikacji z ciałem, identyfikacji z „ja”. W to wcielenie wpisane jest w jakimś sensie także zmęczenie, ale prawdziwy Ty, jesteś zawsze niezmęczony. Jakąż łaską jest dotknięcie nawet na sekundę tego miejsca, które nigdy nie jest zmęczone. W jaki sposób się tam dostać? Przyjąć zmęczenie, kiedy się pojawi. 
Odpręż się do tego co jest i przyjmij to, co jest. Jeśli jest zmęczenie, przyjmij je. Nie chodzi ani nawet o brak zmęczenia, ani o odczuwanie zmęczenia. Tak naprawdę, to ty nie masz z tym kompletnie nic wspólnego. Miejsce niezmęczone jest dostępne zawsze. Wystarczy aby umysł się zatrzymał na moment, przestał analizować, dywagować i ustosunkowywać się. To wszystko dzieje się w świecie zjawisk. Ale ciebie to nie dotyczy. 
 Nie martw się. Twoje zmęczenie jest takie, jakie być powinno. Nie walcz z nim. Ileż to pracy wykonanej niepotrzebnie. W naszej kulturze nauczyliśmy się pewnego schematu działania. Kiedy pojawia się ból lub innego rodzaju dyskomfort, stosujemy jedną z trzech metod: zażywamy odpowiedni farmaceutyk, próbujemy „zniszczyć obiekt” czyli zlikwidować zewnętrzną (a więc pozorną) przyczynę problemu, albo udajemy, że problemu nie ma. Nie przychodzi nam do głowy, że istnieje jeszcze inny sposób podejścia do sprawy, choć trzeba temu poświęcić trochę więcej czasu. 
Zamiast więc próbować pozbywać się tego zmęczenia, tego bólu, tego dyskomfortu, przyjmij go i odpręż się w tym. Kiedy odprężysz się do tego co jest, czymkolwiek to jest, to wydarzy się cud. Nie mogę ci o tym więcej powiedzieć, bo twój umysł natychmiast by to przechwycił i potraktował, jako pretekst dla kolejnych projekcji. To się wyjawi, ale musisz sam to sprawdzić. Zobaczysz co się wtedy wydarzy...
Nitya 

 Targoszów, wrzesień 2016
wybór - Andrzej Gołąb




A skąd to zmęczenie? Nie pojawiło się przypadkiem tutaj. Czuję się zmęczona od dawna... I duchowo i fizycznie. Chyba ogólnie życiem :) Tak jakby napęd się wyczerpał...I odprężam się własnie w tym miejscu niezmęczonym... obejmując zmęczenie :)
Warto patrzeć z tego miejsca, z którego naprawdę się jest. To zmęczenie wtedy nie przygniata...Ma się dystans do wszystkiego. Tak jakby oglądało się film.I od razu lżej!
Lekkości życzę :**

sobota, 18 lutego 2017

Soczysta dawka energii

Mandalą i badylkami częstuję.
W mocnych kolorach. Można się nasycać do woli :)))))
Mandala 25cm x 30cm

Już myślałam że nie da rady zrobić zdjęć dzisiaj bo się szaro zrobiło, ale spróbowałam i coś tam wyszło.

Smacznego oczętom wszelakim życzę :)








































Nie możesz kontrolować tego, jak inni przyjmują twoją energię. Cokolwiek robisz lub mówisz jest filtrowane przez soczewkę ich osobistego gówna, przez które przechodzą w tym momencie. To nie ma związku z tobą. Po prostu rób to, co robisz, z taką wewnętrzną spójnością i miłością, jak tylko to możliwe.

 Nanea Hoffman




Cytacik zaczerpnęłam z fejsbukowej strony Ciemnanoc.pl :)
Miłego weekendu życzę :**

piątek, 17 lutego 2017

Kto znalazł swoje centrum

Witajcie:) Hey hello :)
Dzisiaj druga rameczka. Zrobiona na pędzelkowe wyzwanie w scrapkach-wyzwaniowo.
Ze starymi pędzelkami. Z serduszkiem.....
Mogłabym się zwać "Joanna Jyoti Matka od mandali i serduszek"... hihiihihi

Rameczka jest drewniana.
19cm x 14cm




 dotknij nieskończoności

touch infinity




























Tutaj dwie rameczki razem. Kredkowa i pędzelkowa :)
Forever together ;)))))))))))






Kto znalazł swoje centrum i umie je odnajdować, ten pewnie kroczy naprzód, cokolwiek inni o tym powiedzą lub pomyślą.
B. Hellinger




Tulam Kochani :**

czwartek, 16 lutego 2017

Za wszelką cenę

Dzień doberek :)
Przez ostatnie dwa dni powstawały dwie rameczki, z których jedną pokazuję dzisiaj, a drugą jutro.
Do dwóch różnych wyzwań.
Tą dzisiejszą zrobiłam do Art - Piaskownicowego wyzwania - EKO Art - KREDKI.
U mnie jak nie mandala to serducho... Bardzo monotematyczna jestem :)))))))



Proszę Państwa
oto
SERCE
przez które wpada światło 



























Ja tutaj za wszelką cenę chcę dotrzeć do twojej głowy,
a ty dalej myślisz, że się urodziłeś,
że umrzesz..., jaka szkoda.

Ikkyu



A jutro druga rameczka.
Tymczasem duuużo światła życzę :**