sobota, 25 maja 2019

Gdy się budzisz...

Powstało kolejne wdzianko.
Kółeczkowe.
Zrobiłam je specjalnie do tej długiej spódnicy, co jest na zdjeciach poniżej.
Ale pasuje również do dżinsów i innych ciuchowych zestawów.
Nie obyło się bez poprawek, bo całe to moje szydełkowanie to czysta improwizacja.
Przydałby się jakowyś manekin...

Ostateczny efekt prezentuje się tak:






























Kiedy śnisz wszystko jest zafiksowane na tobie. Na tym, jaki jesteś biedny, 
bo nie masz tego czego chcesz, 
a tego co masz nie chcesz...

Gdy się budzisz widzisz, że nigdy nie było ani ciebie, ani celu, ani drogi.
Z niczym zostajesz a jednak wypełnia cię spokój uwielbienie i prosta radość.

Nitya 



Na tym wdzianku na razie poprzestaję. Troszkę przejadły mi się kółeczka, choc na pewno jakaś kontynuacja kiedyś będzie. Póki co wynajdę sobie coś innego, pewnie też kółeczka, tylko w inszej formie ;)))) Chciałabym coś mniej pracochłonnego, ale wszystkie moje pomysły są pracochłonne ostatnio...
Usciski cieplutkie ślę :**


wtorek, 21 maja 2019

ArtFestiwal 2019

W tym roku nie miałam indywidualnej wystawy podczas tegorocznego ArtFestiwalu.
Jednakże udział w nim miałam - jako członek stowarzyszenia BRAMA.
...czyli grupowo.
Tym razem poza bramowiczami nie widziałam prac innych artystów.
No i zdjęć nie mam za wiele. Nie miałam za długo osobistego fotografa.
Tylko siedem pierwszych fotek pochodzi z mojego aparatu.
Całej reszty zdjęć autorem jest Marek Fiszer, który po koleżeńsku udzielił zgodę na ich publikację na moim blogu.
W związku ze skromną fotorelacją dwa dni zawarłam w jednym poscie.



























































Potrzeba pewnego treningu, żeby świadomości braku gruntu pod nogami mogło towarzyszyć także poczucie spokoju. Tak naprawdę jednak to właśnie niepewność jest źródłem szczęścia. Akceptacja faktu, że nie panujemy nad biegiem zdarzeń, daje poczucie wolności. Otwarcie się na to, czego tak bardzo chcielibyśmy uniknąć, sprawia, że nasze blokady i tarcze ochronne przestają być szczelne.
Pema Cziedryn 
"Miejsca, które budzą lęk"



Ano trenuję ;) Ten spokój w niepewności.
Moc uścisków Kochani :**

wtorek, 14 maja 2019

O Duszo, co widziałaś swe złote skrzydła...

Ekhem...ekhem...
Prezentuję coś z cyklu "na głowę".
Pierwszy post z tej serii to... boho kapelusz! Bardzo boho kapelusz :)
A było tak:
Najpierw kupiłam sobie kapelusik w sklepie, bo niestety go nie uplotłam, jakby ktoś chciał wiedzieć,  następnie odprułam to co tam było przyczepione (takie tam skromniutkie drewniane małe koraliczki na sznureczku) i wydziergałam swoje własne ozdoby. Przewiązałam jedwabiem sari i tak to powstał  mój własny osobisty egzemplarz kapeluszny do szydełkowego wdzianka.






































O duszo, martwisz się o zbyt wiele.
Widziałaś swą własną siłę.
Widziałaś swe własne piękno.
Widziałaś swe złote skrzydła.
Czemu miałabyś się martwić
czymś mniejszym niż to.

Rumi




Miałam zamiar wetknąć jeszcze zielone piórka, ale wydało mi się to już zbyt dużo i z nich zrezygnowałam. Została wersja bezpiórkowa :) Za to bardzo kolorowa. Oł jeeee....!
Buźka Kochani :**


sobota, 11 maja 2019

W rozbłyskach przez czas...

Helooooł! Dzień dobry wreszcie i nareszcie! :))
Po miesiącu dziergania prezentuję swoje nowe kółeczkowe wdzianko.
W kolorach czerwieni, bordo, fioletu, różu i szarości.
Z włóczki schjeepjes catona i odrobiny fuksjowego kordonka.
100% bawełna.
Trochę problemu miałam z kapturem, musiałam odpruwać, przerabiać, ale w końcu się udało. Noo, nie jest idealnie, jednakże jestem ukontentowana.
Nie korzystam z żadnych wykrojów, ani wzorów, wszystko robię "na oko".
I tak sobie niskromnie uważam, że egzamin z cierpliwości zdałam ;))))))
Niemniej jednak nabliższe projekty, jakich się podejmę na pewno będą mniej pracochłonne...
Kolejna włóczka już czeka!

Tymczasem zapraszam do ogladania!



 \













































Raj nigdy nie był o miejscu. On istnieje w chwilach. W połączeniu. W rozbłyskach przez czas. 

Victoria Ericsson



Także ten tego.
Fajowego weekendu Kochani! :**