piątek, 29 marca 2019

Zaopiekować się swoją wyjątkowością...

Nadszedł dzień mojego wernisażu, który dzieliłam z Kasią Szczurowską :)
Wczoraj o godzinie 18.00 pani prezydent Stargardu Ewa Sowa otworzyła naszą wystawę "Dwie Twarze Mandali", którą można oglądać w Bramie Wałowej przy ulicy Chrobrego w Stargardzie aż do 21 kwietnia.
Wernisaż uświetnił pokaz mody stworzonej przez kreatywną Beatę Wasielewską z Art-Dekor.
Moja sukienka jest również jej autorstwa.
Wszystkie te piękne wdzianka można zakupić w Szczecinie przy ulicy Jagiellońskiej 9 w w Babińcu.

Zdjęcia, które tutaj prezentuję wykonał Marek Fiszer.
Dziękuję!
Dziękuję serdecznie również wszystkim przybyłym!

Na fejsbuku jest mnóstwo fotorelacji, ale postanowiłam te zdjęcia pokazać równiez na blogu, dla tych, co "niefejsbukowi" są ;)





































































(...)
„Czarne owce” ci, którzy się nie adaptują, ci, którzy krzyczą, buntują się, naprawiają, detoksykują i tworzą nową, kwitnącą gałąź. Niezliczone niespełnione pragnienia, niespełnione sny, sfrustrowane talenty naszych przodków manifestują się w ich buncie, szukając swego ujścia.
Drzewo genealogiczne, przez bezwładność, będzie chciało nadal utrzymywać kastracyjny i toksyczny kierunek swojego pnia, co sprawia, że ​​jego (Twoje) zadanie jest trudne i problematyczne. Jednak nikt nie może sprawić byś zwątpił. Zaopiekuj się swoją wyjątkowością jako najcenniejszym kwiatem swojego Drzewa.
Jesteś marzeniem wszystkich swoich przodków.

Bert Hellinger
(Z fejsbukowe strony Ustawienia Systemowe Wojciech Jarczewski)



To był piekny wieczór!
Raz jeszcze za wszystko dziękuję!

wtorek, 26 marca 2019

Gdy zanurzysz dłonie...

Naszyjniczek mały z koralików utkałam :)
Numer 38.
Krótki i taki na moją chudą szyję ;)
...ale chyba przesłodziłam...
Czerwień ze złotem.
(kolor oczywiście mam na myśli ;))


























Mówisz do mnie
— moja —
a ja jestem niczyja —
jak wiosna,
co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,
jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie.
Znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata,
lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce
poświatą księżyca.


Helena Raszka 




Mogłam chociaż bluzkę w innym kolorze ubrać... Za dużo tej czerwieni na zdjęciach wyszło. Nie chciało mi się już jednak robić ich jeszcze raz.
A! Zapomniałabym. Dla tych co nie mają fejsbuka, a są ze Stargardu i okolic:



Zapraszam!

sobota, 23 marca 2019

W świetle Istnienia...

Chustę wyszydełkowałam ;)
Drugą.
Z kokonka 1000 m - kokonki - motki ombre.
Starczyło akuratnie, z frędzelkami prawie na styk.
Zajęło mi to ok. 30 godzin, w ciągu czterech dni. Szybko.
Gdyby jednak szydełkować tylko dwie godzinki dziennie to jak nic dwa tygodnie by to szło.
Czasochłonne jest to dzierganie...
Po za tym sfotografowanie takiej dużej chusty w małej przestrzeni to sztuka...
Trochę się nakombinowałam...

A! I oczywiście pełna jest ta chusta mojego kota... ścierści znaczy...;)
Nic bez Kota nie wydziergam, niestety... :)
Taki urok mieszkania z Kotem...
Tak sobie tłumaczę, że to sierść na szczęście jest!




















































Chciałbym móc ci pokazać,
gdy jesteś samotny lub w ciemności,
olśniewające światło twojego istnienia.

Hafiz



Chciałabym kilka takich chust mieć...W różnych kolorach... Teraz mi się niebieskości i błękity podniebne marzą... Róże fuksjowe na przykład...Ale i jeszcze inne pomysły wdziankowe mam do zrealizowania. Byle czasu i chęci starczyło :))
:**

wtorek, 19 marca 2019

Zawierzyć się dobrej sile...

I wreszcie ostatnia z ostatniej monotypicznej serii ;)
Najtrudniejsza dla mnie.
...bo nie bardzo wiedziałam z czym połączyć czerwień?
Wszystkie kolory mają niezliczone odcienie, a odcienie czerwieni to... róż... I nijak mi nie pasował. Dodałam więc do bieli odrobinę mięty i jeszcze mniej bladej żółci.

Mandala 70cm x 70cm
Jakieś takie starożytne skojarzenia z nią mam...
Prosto z wykopalisk...



















 komlet pozytywów





pozytyw i negatyw





Zupełność osiągniemy raczej, powierzając się dobrej sile, która działa przez nas, niż próbując wpływać na kierunek jej działania. 
Ta siła troszczy się w stosownym czasie zarówno o siebie, jak i o przeciwsiłę.

B.Hellinger





Wyczerpałam wszystkie odbitki. Wymalowałam, co miałam do wymalowania i teraz będzie trochę przerwy w malowaniu. Częstotliwość postów znowu się zmniejszy. Jeśli cokolwiek tu wrzucę, to będzie to cosik inszego ;)))
Buziaki :**