sobota, 24 października 2026

Czy w dzień czy w nocy

I znowu byłam nad morzem.
Zaczerpnąć ciszy, przestrzenności i odosobnienia.
Tak cudownie bezludnie.
Bez zbędnych rozmów.
Aura tym razem pochmurna, melancholijna, a przez to bardziej metafizyczna.
Zdjęciowo to, po kolei -
kubeczki z kawką i bez, ptactwo, krajobraz i ja doznająca zachwytów, 
oraz zażywająca biegów plażowych :D



































































Czy w dzień, czy w nocy
mam w sobie zawsze 
światło.
Wśród hałasu i zamętu
mam w sobie ciszę.
Zawsze
mam w sobie ciszę i światło.

A. Świrszczyńska



Miał być jeszcze inny post, ale zdecydowałam się na ten.
Co się odwlecze, to nie uciecze ;)
Buziolki ślę:**

niedziela, 18 października 2026

Wchłonąć jak najwięcej...

Nad morzem byłam.
Jednodniowo.
W piękną, ciepłą, słoneczną pogodę.
(W październikowym wydaniu)
Na ogromnej pustej plaży.
Przez moment nawet całkiem sama...
Doświadczenie niemal ekstatyczne.
Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że te moje nadmorskie wyprawy to jedne z najpiękniejszych chwil w życiu...!
Dlatego wolę morze po za sezonem.
Dla tej pustki, przestrzeni pięknych kolorów (bo zauważyłam, że jak jest chłodniej - niebo i woda nabiera bardziej tajemniczego charakteru) i tego poczucia wolności...











































































GDZIEKOLWIEK

Gdziekolwiek jestem, na jakimkolwiek miejscu
na ziemi, ukrywam przed ludźmi przekonanie,
że  n i e  j e s t em  s t ą d.
Jakbym był posłany, żeby wchłonąć jak najwięcej
barw, smaków, dźwięków, zapachów, doświadczyć
wszystkiego, co jest
udziałem człowieka, przemienić co doznane
w czarodziejski rejestr i zanieść tam, skąd
przyszedłem.


Czesław Miłosz



Dobrego nadchodzącego tygodnia!
Niezwykłych doznań i czarodziejskich chwil:**

poniedziałek, 12 października 2026

Sensu dla nikogo...

I mamy nowy tydzień.
I z tej okazji, a również bez okazji - nowego badylka prezentuję.
A to była szybka sesja.
Na malutkiej plaży o zachodzie słońca.
Z chłodnym wiatrem we włosach. I na plecach :D
Myślałam, że się nie uda. Ale dało się coś wybrać.
Plus cztery fotki z domu.

Lubię te swoje badylki.


















































To, co robię nie musi mieć
sensu dla nikogo po za mną.
Na tym polega piękno szaleństwa.

Rachel Hawthorne
Blask księżyca


Dobrego Tygodnia!:**