poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Jakbym pisał piękny wiersz...

Mandala do mnie przyszła.
Taka rozkwitająca jak kwiat.
...niosąca w sobie radosną obietnicę...
Drewienkowe piaskowe beże, złoto i czerwień.
50cm x 50cm
Dla pięknej, młodej kobiety.






















...tak się cały czas czułem, jakbym pisał jakiś piękny wiersz. Cudowny dzień...

Edward Stachura



Cudowności życzę:**

czwartek, 23 kwietnia 2026

Jakby błysk jasności...

Dzień dobry w czwartek :)
Przybywam z niedzielnym spacerkiem leśnym.
A była to cudowna cisza w eterze pośród drzew...
.... i muzyka bzykających już owadów, świergolenie i śpiew ptaków...
Młode, zielone na gałęziach listeczki...
I ten zapach!... Ach!
Wiosna już! Wiosna kochana ożeż wreszcie jest!

Pięknie, pięknie móc doświadczyć włóczęgi leśnej!
Potem sobie przywołać w ciele tamto uczucie oglądając fotki..
A lubię sobie bardzo czasem do nich wracać.

Przy okazji zebrałam badylków parę...
Coraz to większe do domu znoszę :D


































































"...niekiedy czuję w sobie jakiś jakby błysk jasności. Jakbym coś wiedział, ale nie wiem co; jakbym coś rozumiał, ale nie wiem co. To nie daje się w żaden sposób zatrzymać ani nie można tego w żaden sposób wywołać czy przywołać..."

Edward Stachura


Uściskuję:**

niedziela, 19 kwietnia 2026

Żeby istnieć...

Hejka ;)
Mandalę serwuję.
Dużą, 80cm x 80cm
Drewienkową.
Biel, beż i złoto.
Tło jest białe, czego na zdjęciach nie widać.
W rzeczywistości znacznie jaśniejsza i bardziej świetlista.
Na zlecenie specjalne powstała.


















Uważasz, że trzeba być "kimś", żeby istnieć? Właśnie, że nie - 
b ę d z i e s z, dopiero gdy przestaniesz być "kimś". Myśl, że jesteś kimś lub czymś, stawia cię pomiędzy piekłem a śmiercią. Ciało jest złożone z tego, co zjadłeś, a umysł z tego, co pomyślałeś. Nie identyfikując się z żadnym z nich, znajdziesz wolność.

Nisargadatta Maharaj



Cudowności Kochani:**

wtorek, 14 kwietnia 2026

Możliwość zobaczenia...

Serdeczności wstępne, Kochani ;)
Dziś chwalę się eksperymentem, jakiego się podjęłam.
Zawsze podobał mi się taki kierunek w sztuce - land art - z angielska.
Różne twory zrobione z gałązek, drewna i innych naturalnych materiałów wtopione w krajobraz.
Na żywo raczej tego nie widziałam, o ile dobrze pamiętam.
Patrzyłam na takie zdjęcia tęsknym okiem, ale nie miałam okazji sama tegoż popróbować.

I tak pewnego razu, na pewnej działeczce ujrzałam mnóstwo gałęzi z popodcinanych drzewek owocowych.
I poczułam TO.
Segregując je sobie (mając zgodę) uporczywie nachodziła mnie myśl - popie &^%# ło cię!
I zaraz przypomniały mi się słowa Anthonego de Mello - "Nie wiem, do czego mnie woła, ale rozpoznaję głos"
I to mnie ostatecznie przekonało. 
Dziękuję Anthony!

Wróciłam z gałęziami do domu. Wyglądało to jakbym miała miotłę robić ;)))))
Ale tak to się zaczęło.

Raczej jest to jednostkowe doświadczenie. Masowej produkcji nie będzie.
Nooo, może jeszcze tak z raz sobie poplotę gałązki.
W każdym razie chciałam spróbować.
W lesie tych tworów nie zostawiłam. Będą miały inne swoje miejsce.































































Fotografia to język, który daje ludziom możliwość zobaczenia tego, co ty zobaczyłaś.

Sebastiao Salgado

***

Receptą na dobrą fotografię jest myślenie jak poeta.

Imogen Cunningham

***

Nie fotografuj tego, co widzisz.
Fotografuj to, co czujesz.

David Alan Harvey



Doświadczenie niezwykle ekscytujące!
Zrozumieją to pewnie, czy poczują tacy szaleńcy, jak ja raczej.
Jakkolwiek i tak wszystko to robię dla siebie i się tym sama ekscytuję.
Buziole:**