ETYKIETY

czwartek, 22 stycznia 2026

Usprawiedliwienie życia...

A już miałam ich nie robić...
No i sobie mogę postanawiać, hihi..
Który to już, to nie wiem. straciłam rachubę.
Tak, wydziergałam kolejny pióropusz.
Jakoś tak mi się zachciało w tych szarościach z czerwienią.
Nawet sobie szare butki kupiłam do niego.
Żeby pasowało.
I jeszcze szaliczek będzie.
Lubię być nienormalna :)))))




















































Śmiech to jedyne usprawiedliwienie życia... Wielkie usprawiedliwienie życia...

Emil Cioran


Śmiejmy się proszę Państwa, śmiejmy...;)
:**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz