A już miałam ich nie robić...
No i sobie mogę postanawiać, hihi..
Który to już, to nie wiem. straciłam rachubę.
Tak, wydziergałam kolejny pióropusz.
Jakoś tak mi się zachciało w tych szarościach z czerwienią.
Nawet sobie szare butki kupiłam do niego.
Żeby pasowało.
I jeszcze szaliczek będzie.
Lubię być nienormalna :)))))
Śmiech to jedyne usprawiedliwienie życia... Wielkie usprawiedliwienie życia...
Emil Cioran
Śmiejmy się proszę Państwa, śmiejmy...;)
:**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz