niedziela, 17 marca 2019

Oddać się praktyce drogi...

Mandala 75cm x 55cm
Monotypia, odbitka - pozytyw.
Nieskromnie przyznaję - lubię tą mandalę...
Z lasem głębokim, borem zielonym, krainą hobbitów mi sie kojarzy ;)

























pozytyw i negatyw



Nie ma takiego świata, w którym wszystko jest w porządku. Jednak wszyscy nie przestają go szukać. Jednak, co dobrego z błąkania się wkoło bez końca lub płakania z rozpaczy? Jest na odwrót. To kwestia siedzenia nieporuszonym w świecie i nie błąkania się wkoło.

***

Wszystko, co robimy, musi wypełniać cały wszechświat. Ta chwila jest wieczna i tutaj musimy oddać się praktyce drogi całym sercem

***

Wszystkie rzeczy są zawarte wewnątrz nie-istnienia.


Roshi Kodo Sawaki




Zostały  mi jeszcze dwie mandale do obróbki :)
...ale już widzę, że chyba ta dzisiejsza, zielono niebieska pozostanie moją ulubioną.

Wszystkiego Dobrego Kochani :**

piątek, 15 marca 2019

Uderzyć w bęben serca...

Monotypia - ciąg dalszy.
Na odbiciu lustrzanym, czyli na negatywie.
To są te jaśniejsze wersje. Zaczynam zawsze od nich, bo szybciej schną.
Dzisiaj kolory dość ryzykowne, trochę się ich bałam, ale ostatecznie uznałam, że mogą być.

Mandala 70cm x 70cm

























Uderz w bęben serca - wyśpiewaj pieśń
i przyoblecz się w swoją kobiecość.

C. P. Estes




Jeszcze z dwa lub trzy posty będą z z monotypią, bo troszkę tych odbić jeszcze schnie. Początkowo nie zamierzałam wykorzystać wszystkich, ale spodobała mi się niepewność i tajemnica przy tej technice i zdecydowałam się jednak wyeksploatować wszystko, co się da!
Buziaki :**


środa, 13 marca 2019

Wołanie z głębi duszy

Ahoj i dzień dobry :)
Wreszcie i nareszcie mogę pokazać moją najnowszą szydełkową kreację ;)
Coś jak kubraczek dla elfa ;)))))
Nie wiem, gdzie będę w nim chodzić, ale na pewno będę.

Długotrwała to była praca. Pierwszą  wersję sprułam po miesiącu intensywnego szydełkowania, bo jest to dość gruba i ciężka włóczka i przy ściegu francuskim na szydełko to bardziej pasowało na dywan niż na jakiekolwiek odzienie. Ta wersja kubraczka jest już lżejszym ściegiem robiona, zwyczajnie słupkami i zestawiona z kwadratów.

Można by powiedzieć, że to 100% bawełny, ale bliższe prawdy jest 90% bawełny i 10% kota ;)))))))))))). Mojego Kota, który sobie upodobał nowo powstające wdzianko i często je rekwirował na legowisko do spania. Poniżej jako dowód załączam zdjęcia ;)

Kolorki to jasny i ciemny jeans i jasne bordo.









































Kontakt z dzikością podtrzymujemy zadając sobie pytanie, czego naprawdę chcemy. Na tym właśnie polega wybieranie ziaren z piasku. Najważniejsze dla nas rozróżnienie to dostrzeżenie różnic między rzeczami, które nas pociągają, a rzeczami, które wołają z głebi duszy.

C. P. Estes




I pewnie zabrzmi to absurdalnie, ale mnie z głębi duszy ostatnio woła... szydełko! ;)))))))))))) Głos monotypii też gdzieś tam daje się słyszeć...
Następnym tworem szydełkowym będzie już coś mniejszego. Takich długotrwałych projektów zapewne nie będzie za wiele, bo i nie zawsze cierpliwości tyle mam, ale w miarę praktyki...Któż to wie?...
:**

wtorek, 12 marca 2019

Bycie wszystkim...

Monotypii ciąg dalszy :)
Monotypii z tego poprzedniego odbijania, bo było już kolejne, ale kolejne odbitki schną i nie uwieczniałam już tego drugiego procesu na zdjęciach.
A te odbitki w brązach właściwie miałam spisane na straty, bo wyszły za bardzo zlane, wzory okazały się za mało widoczne. Dopiero odbicie lustrzane było znacznie bardziej wyraziste. Lustrzaną
wersję pokazałam w poprzednim poscie.
No a te zlane, ciemne papiery lezały sobie gdzieś tam w kącie, aż się na nie ponownie nacięłam i instynktownie zestawiłam je w całość.
...i uznałam, że chyba jednak da się z tego coś wydobyć.
Nie wiem, czy to jeszcze monotypia, bo dokonałam dosyć sporej ingerencji farbami, ale efekt mnie zadowolił ;)
Jest szamańsko, etnicznie, czyli tak, jak lubię njbardziej! :))))))
Mandala 70cm x 70cm

























Żyjecie w iluzji i skupiacie się na pozorach.
Nie wiecie, co jest rzeczywistością.
Kiedy zdacie sobie z tego sprawę,
zobaczycie, ze jesteście niczym.
Bycie niczym oznacza bycie wszystkim.
To wszystko.

Kalu Rinpocze




Jeszcze monotypie będą. Póki co, sobie schną.
A już niebawem, już za chwileczkę, już za momencik pewnie zaskoczę nieco... 
Ściskam cieplutko Kochani:**

sobota, 9 marca 2019

Zrób swoją pracę...

No i mam już efekty moich eksperymentów z monotypią.
W założeniu miały być dwie duże mandale (70cm x 70xm), a jest jedna duża i dwie małe (40cm x 40cm).
Ta, co nie wyszła miała byc czarna, ale niestety czarny tusz kalkograficzny, który kupiłam nie jest taki fajny jak ten zwykły drukarski tusz, a przy tym do odbijania zamiast dłoni użyłam wałka i rezultat okazał sie dla nie do zaakceptowania. To znaczy akceptuję fakt, ale odbicie nie nadaje się na płótno.
A te mandale, co wyszły nadprogramowo, to efekt próby koloru. I nieoczekiwanie ta próba mnie zachwyciła.
































Zrób swoją pracę, potem wycofaj się.
To jedyna droga do spokoju.


Mistrz Zen Seung Sahn





I tak będzie jeszcze jedno podejście do tematu, bo i tak muszę mieć ta drugą dużą mandalę.
Będzie za to w czerwnieni, a nie czarna. Wypróbuję też przy okazji inne wersje kolorystyczne. Tyle, że na rezultaty trzeba będzie poczekać, tak jak na te dzisiejsze :)
Ale bez obaw, w międzyczasie wkrótce pokażę też na blogu swoje inne "dzieło"...;)))))))))))))
Ściskam ciepło :**



wtorek, 5 marca 2019

Po liniach pokręconych...

Ahoj mili moi :)))
Wczorajszy wieczór upłynął mi na zabawach z tuszem.
Zajęłam się w końcu monotypią, po raz pierwszy u mnie w domu. Poprzednie eksperymenty robiłam w pracowni koleżanki. Monotypia jest dość brudną techniką i trzeba uważać, co by czegoś tuszem nie ubabrać ;)
Na efekty tuszowania trzeba jeszcze poczekać, bo raz - tusz schnie kilka dni, a dwa - to dopiero pierwszy etap, ale do tego stopnia wizualnie zachwycił mnie sam proces, że zrobiłam parę zdjęć.
A i tak nic innego nie mam do pokazania, więc możecie Kochani zajrzeć "za kurtynę" ;)



































Bóg pisze prosto,
po liniach pokręconych.

Św. Teresa z Avila




Suszą się papiery na szafie, chronione przed kotem, albo raczej kot jest chroniony przed tuszem...;))))
Kilka odpadło, ale znalazły bezpieczne miejsce ;)
Niech się schną jak najszybciej, bo juz nie mogę się doczekać, co mi wogóle z tego wyjdzie...
Do razu następnego! Moc uścisków ślę :**