Andrzejkowych serdeczności garść Drodzy moi Tuzaglądacze ślę w eter:)
A kto złapie, niech mu się darzy ;)
Karteczkę z pudełeczkiem na tę okazję popełniłam.
Taki mały kwiecisty drobiazg na prezent.
Zdjęcia nieostre, zrobione w szarówkę, bo na ostatnią chwilę łapałam resztki światła w obiektyw, co by uwiecznić sobie efekty i się nimi na blogu pochwalić.
Odwraca się do mnie z uśmiechem. Jak on się ładnie uśmiecha: prosto w moje serce.
William Wharton
Tato
Tym oto uśmiechniętym akcentem kończę listopad.
A grudzień niechaj cały będzie uśmiechnięty...:) Czego Wam Kochani i sobie życzę!
Buziaki:**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz