Hejooo:)
I jeszcze jedno badylkowe love uważyłam ;)
Koło o średnicy około 86cm.
Z gałązek ściętej prastarej jabłonki.
Nie chciałam, żeby całkiem poszła w zapomnienie.
Nooo, z czasem pójdzie. Jak my wszyscy, ale choć o troszkę, w innej formie przedłużyłam jej żywot.
Ubarwiłam kolorową mulinką.
I zabrałam do lasu i na działkę. Co by nabrała mocy;)
I zrobić jej "parę" fotek.
Docelowo miała zdobić ogródek, ale chyba trochę mi szkoda wystawiać ją na działanie opadów i wiatru.
Na razie znalazła miejsce w kuchni, zdobiąc mój twórczy kącik.
Jak się nacieszą moje oczy, to może wyemigruje do ogródka.
Albo nie wiadomo dokąd.
Za to w DOBRE miejsce.
Pozwól swojemu umysłowi wędrować w prostocie, połącz swojego ducha z bezkresem, podążaj za rzeczami takimi, jakie są i nie zostawiaj miejsca na osobiste poglądy.
Chuang Tzu
Pokochałam te gałązki.
Dają tyle możliwości!
Buziaki Kochani!:**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz