Czerwiec, miesiąc polnych kwiatów w zbożu.
W tym roku czerwiec jest wyjątkowo zimny, ale kilka cieplejszych chwil się trafiło.
I gdzieś tam pomiędzy poszłam w pola.
Z przyjaciółką, moją M.
W nasze ulubione miejsce.
Oczywiście - z kawką na dzikiej drodze.
Z widokiem na maki, chabry i niebo.
W takiej naszej dzikiej świątyni.
Z radosnym, otwartym sercem na dłoni.
...uwieczniając wszystko na fotografii...
Celebruj każdy moment bez przywiązania do żadnego z nich.
Kochaj to co jest, przyjmując nieustanne zmiany.
Odkrywaj świętość każdego spotkania, bo każde z nich objawia ci ciebie.
Życie jest aktem łaski, doświadczeniem pełnym miłości.
Nulina
Przebudzeni do Miłości
I już tęsknię...
...aż do następnego spotkania...
:**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz