wtorek, 26 marca 2019

Gdy zanurzysz dłonie...

Naszyjniczek mały z koralików utkałam :)
Numer 38.
Krótki i taki na moją chudą szyję ;)
...ale chyba przesłodziłam...
Czerwień ze złotem.
(kolor oczywiście mam na myśli ;))


























Mówisz do mnie
— moja —
a ja jestem niczyja —
jak wiosna,
co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,
jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie.
Znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata,
lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce
poświatą księżyca.


Helena Raszka 




Mogłam chociaż bluzkę w innym kolorze ubrać... Za dużo tej czerwieni na zdjęciach wyszło. Nie chciało mi się już jednak robić ich jeszcze raz.
A! Zapomniałabym. Dla tych co nie mają fejsbuka, a są ze Stargardu i okolic:



Zapraszam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz