poniedziałek, 4 listopada 2019

Wstań i nieś światło...

Szalik na szydełku popełniłam.
Długi, na ok 2m z frędzlami, a szerokość 29cm.
Do kompletu z czapką, którą niedawno (dwa posty niżej) prezentowałam.
Szydełkowało się lekko, bo półsłupkami na początku i na końcu i słupkami podwójnymi cały środek.
Zima i mrozy już mi nie straszne ;))))))))) Mam się czym opatulić!









































Bogini piękna
wstań
i nieś światło
w swych oczach
rozniecisz Miłość
i wzniesiesz poza horyzont
myśli niczyich

Nulina
Przebudzeni do Miłości




...i mamy już listopad! W planach mam jeszcze jedną czapkę, ale nie wiem, kiedy mi się zachce zacząć...Inna sprawa, nie wiem , czy w ogóle wyjdzie?...
Przytulam Kochani :**

2 komentarze: