poniedziałek, 24 października 2011

Wejście do nieba

Rozszalałam się ze swoim "wierszożurnalem" (Dzięki Miziu za fajną nazwę!) i pewnie jeszcze trochę Was nim pomęczę:) A że lubię kolorowe wyzwania, to postanowiłam się przyłączyć do wyzwania  w Artpiaskownicy - KoloroTon#6- w kolorach mięty i cynamonu.


Oto mój trzeci wpis:










A jeśli chodzi o klecenie tych gazetowych wierszy, to wygląda to tak, że wycinam sobie kilka tekstów, rozkładam przed sobą i wgapiam się w nie. No i jakoś z tego chaosu wyłaniają się właściwe słowa.
Używam do tego starych Zwierciadeł, Nieznanego Świata i Wróżki. Wysokie Obcasy mają też fajne teksty.
Zależy, co komu w duszy gra.
Ja zawsze lubiłam zabawy ze słowem. Marzyły mi się kiedyś warsztaty pisania i nie po to,żeby pisać książki, ale żeby się odblokować wewnętrznie. A przede wszystkim to niezła autoterapia i świetna zabawa! Polecam:)

7 komentarzy:

  1. nono, wena szaleje! :D Jaki piękny ten wpis, taki lodowy i błyszczący...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne prawdy głosisz, Jyoti. Podziwiam
    Skrzatka

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze wierszyki, każda Twoją prace ogląda się z zapartym tchem

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszy rzut oka myślałam, że to okładka płyty CD ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piekny wierszozurnal powstaje :)

    OdpowiedzUsuń