niedziela, 31 stycznia 2016

Ty, który postrzegasz...

Dawno nie robiłam zawieszki, co?...
...a tak się zarzekałam, że długo ich nie będzie...
Cóż. Jak widać życie samo decyduje, jak się przejawia...
A my sobie możemy planować...hihihi...
Zrobiłam tą zawieszkę na wyzwanie kolorystyczne stycznia w Art - Piaskownicy Black, White and Gold.
Dość pracochłonne są te zawieszki, ale tak to ja mogę pracować...i pracować :))))) Bez końca.
Bo to sama przyjemność jest.

Tło to czarny papier popsikany złotym glimmer mistem. I chlapnięty odrobinę czarną ecoliną.
Reszta to mandala malowana akrylami i przeszyta muliną.
Baza to tektura.
Plus koraliki.












































Nieważne jest to, co się pojawia.
To, co się liczy to Ty, która to postrzegasz.

Mooji





No to mamy ostatni dzień stycznia. Był dla mnie zdecydowanie zawieszkowy.
A co przyniesie luty?... Ciekawam bardzo.

Tulam serdecznie wszystkich wirtualnych odwiedzaczy :** :))))))))

piątek, 29 stycznia 2016

Podaruj sobie bezimienność

Prawie miesiąc minął od kiedy malowałam mandalę na płótnie.
Szok.
...ale dzisiaj wreszcie jest.
Mandala 40cm 40cm
Róże, fiolety, wrzosy.
Kolory na zdjęciach przekłamane. Jak to z fotografowaniem fioletu bywa.
Ostatnia fota jest najbliższa prawdy.







































Nawet przez chwilę nie myśl o sobie jako o ciele.
Podaruj sobie bezimienność, bezkształtność.
W ciemności i ciszy Rzeczywistość jest odnajdywana.

Nisargadatta Maharaj







Miałam być tutaj na blogu po południu, ale zwariowany dzień mi się przytrafił. Mandala musiała więc poczekać :)
Dobrego wieczoru! :**

środa, 27 stycznia 2016

Chociaż oczy mogą być otwarte

Rozpoczynam nową z zabawę z UHK Gallery - inspiracje - FEMINKI.
W tamtym roku były domki.
Teraz tematem każdego miesiąca jest postać kobiety, dziewczynki w całości lub fragmencie.
Mi się wymyśliły takie miesięczne boginki w formie portretu.
Każda będzie miała imię, chociaż nie wiem, czy boginie mają imiona?...
I tak - pierwsza - bogini stycznia to Stefania Styczeń.
Chłodna i raczej surowa. Jak to styczeń. Najmniej lubiany przeze mnie miesiąc. Zwykle złą sławą cieszy się listopad, ale nie dla mnie. Ja tam lubię listopad. Bardziej przeraża mnie zimny, zimowy styczeń ze swoimi rozliczeniami i nowymi początkami.
Już od wielu lat odpuściłam sobie postanowienia, ale przezimowuję zimę jak niedźwiedź, siedząc w domu i dużo śpiąc. O_o. W miarę możliwości, oczywiście :)

Wracając do wpisu to będzie to teraz jedna stronka o wymiarach 24cm x 18cm.
W międzyczasie powstaną okładki i wszystko zepnę w całość.
Papier UHKowy w tle. Reszta malowana. Oraz szyta ;)
Na razie pierwsza strona.
Oto STEFANIA STYCZEŃ...

























Chociaż oczy mogą być otwarte , niech widzenie będzie pustką tożsamości.
 Mooji 






Lutowa boginka ma już imię, ale mam nadzieję, że będzie dla mnie łagodniejsza...Ferie przecież będą i będzie można bezkarnie duuuużo spać!...:)
Krąży mi od roku Neptun na księżycu i tak sobie zwalam na niego (Neptuna) winę za tą senność od jakiegoś czasu, a że księżyc w rybach mam to i podatność na sen duża. Jak mi zlezie Neptun z tego księżyca, to mam nadzieję, że odczuję więcej życiowego wigoru...A już złazi.

Miłego dzionka życzę! :**

wtorek, 26 stycznia 2016

Efekty nadawania na rzadkodliwości :)

Przedstawiam oto zawieszkę, którą trudno zmieścić w kadrze ukazując jednocześnie pełen efekt.
Zdjęcia fragmentów lepiej prezentują jej kolorowe lico i troszkę szczegółów :)
Składa się z czterech części i trzech koralików wieńczących całość.
Średnica jednego kółka mieści się w granicach 13,5cm - 15cm.

































Nadawanie

nadawanie na rzadkodliwości
przynosi efekty
niespodziewane

ale czym
to już zagadka

Filip Wyrwalski



***



Odkrywanie

normalność powiadasz
cóż za
zwodnicze pojęcie

oszukujące i mamiące ludzi
że są coś warci
podczas
gdy są warci więcej niż coś
bo wcale
nie są normalni

prawdykłości odkrywanie
przynosi ukojenie

Filip Wyrwalski






Wiersze "zapożyczyłam" z lutowego numeru Nieznanego Świata.
Spodobały mi się. Lubię słowotwórstwo :)))

Buziolki :**

niedziela, 24 stycznia 2016

Spontaniczne promieniowanie słoneczności :)

Złożyło się tak, że udało mi się, wbrew przewidywaniom, zrobić za jednym machem zawieszki dwie. I się nawet nie pokłułam. No, może raz.
I są to dwie ostatnie z dziewięciu.
Zakończyłam cały cykl.
Nie wiem, czy jeszcze kiedyś coś podobnego utworzę, pewnie w nieokreślonej przyszłości kiedyś tak, ale niekoniecznie dokładnie w takiej formie.
Tymczasem...






















































W świecie słów, słowo miłość nie znaczy nic. Mówiąc inaczej znaczy to, co komu podoba się, co kto chce, co komu ślina na język. W świecie słów, w świecie ludzi - słów słowo miłość ocieka posiadaniem, pożądaniem, chciwością tych co chcą. 
Ale miłość, rzecz jasna nie jest słowem. Miłość jest spontanicznym, bezinteresownym czynieniem miłości, tak jak słońce jest spontanicznym, bezinteresownym promieniowaniem słoneczności.
Słońce jest słońcem w świecie heliosowym,
miłość jest słońcem w świecie księżycowym.
Słońce jest słońcem w świecie jasności,
miłość jest słońcem w świecie ciemności.

Edward Stachura







Kocham Stachurę. Uwiódł mnie swoim pisaniem. Też bym tak chciała umieć się wyrażać...
Uściski cieplutkie ślę :**

sobota, 23 stycznia 2016

Spotykając się z sercem

...serce podpowiedziało mi - zrób jeszcze jeden albumik do pudełeczka po zapałkach.:))
...a ja się serca słucham :)) I zrobiłam.
Zalterowałam pudełeczko po takich dużych norweskich zapałkach.
W ramach scrapkowego wyzwania - Altered Art.
Albumik ma rozmiary - 9,5cm x 5,5cm.





















Jako osoba
boleśnie doświadczona
najbardziej w życiu
lubię święty spokój
Najważniejsze, że istnieję
a codzienność staje się
ekscytującym przeżyciem





Największy
spokój znajduję w
domu
Jedyne co mogę robić
to grać dziwaka
twórczyni
poza schematem




Nie robiąc nic
obserwuję
dzikie szaleństwa
w mózgu
nie mam
nic do powiedzenia
źródło
dokładnie wie
co przeszłam




Doceń
dzikie
historie
dziwności świata
Fala tajemnic
na naszej planecie
piorunujące
robi
wrażenie




znajdź to
czego potrzebuje
serce
zobacz
tajemnice czystej
duszy
zamieszkaj tam gdzie
wewnętrzny 
spokój
otwiera oczy




Masz odwagę 
tworzyć i umrzeć?
Nie marnuj czasu
codziennie
różnymi drogami
przychodzą
kolorowe kredki
przyłap je
i
rób co chcesz




Po wielu latach
Każdego ranka
czy we śnie
spotykam się z
sercem
Mówi -
Żyj cicho i spokojnie
Miej odwagę być inną
a ręce twe
pieśń moją odnajdą





















Musiało być kolorowo. Intensywnie.
Pewnie tego potrzebowałam.

Miłego popołudnia życzę:**