poniedziałek, 21 września 2026

Widoki bez śladu...

Hejka Drodzy ;)
Z trzema kolażykami wpadam na chwilkę.
Format A4
Ze starych kalendarzy i pozostałości po moich eksperymentach z monotypią niegdyś.
Trochę glinki samoutwardzalnej, drucikowe skrzydełka na szydełku zrobione i coś tam jeszcze.

Mam więcej tworów do pokazania, ale fotograficznie okoliczności jakoś mi nie sprzyjały ostatnio.
Ale co się odwlecze, to nie uciecze.
 







Pewnego dnia po za tym mięsistym kokonem wzbiję się jak złoty ptak o cichych skrzydłach,
wdzięcznie jak smużka dymu z przygasającego płomienia.

C. Castaneda





Wpadnij
czasem
między słowami
roztaczają się tam widoki
bez śladu
sam zobacz
wszyscy jesteśmy
z czarnolasu

By me





Nawet na dnie otchłani nie lękam się
bo Ty jesteś ze mną






No i to tyle.
Na dzisiaj.
A jak coś sfotografuję wreszcie to będzie.
:**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz