czwartek, 31 maja 2018

To, czego potrzebujesz...

Naszyjnik numer 15.
Nooo...Trochę ich już udziergałam!
Ten dzisiejszy jest taki słoneczny.
Dla jakiejś wyznawczyni kultu Słońca na przykład ;))))))
Dwadzieścia parę lat temu skrobnęłam coś takiego:

Jestem dziś 
wyznawcą Słońca.
Zamykam powieki i 
pozwalam mu 
twarz swoją
ogrzewać.

:)))

...tylko w moich ubraniach nie mam żółtego...więc naszyjniczek poczeka pewnie na jakąś inną wyznawczynię ;)





























To, czego potrzebujesz przyjdzie do ciebie, jeśli nie poprosisz o to, czego nie potrzebujesz.
Nisargadatta Maharaj



Dzisiaj mam leniwy dzień. Za chwilkę wracam do książki. Czytam sobie "Labirynt duchów" Zafona. Świetnie się czyta. Wciągająca i pełna tajemnic.
Uwielbiam takie dni. Całe szczęście, że w ten upał nie mam nic innego w planach...hihi
Słoneczne pozdrowienia ślę :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz