niedziela, 6 stycznia 2019

Siedzieć po cichu...

Tak. Lubię siedzieć po cichu.
Sama.
I sobie być.
Mandalę przywołałam do życia.
75cm x 55cm
Z atomami mi się kojarzy. Z tym nieustającym ruchem wokół środka...
Z przewagą czerwieni.





























Lubię sobie posiedzieć. W ogóle lubię po prostu sobie być. W tym sensie, że nie od razu robić jakieś zamieszanie wokół siebie. Nie zacieszać. Nie otaczać się na siłę ludźmi po to, żeby mieć takie poczucie szumu, który sprawi, że będę czuła, że żyję. Potrafię czuć, że żyję, kiedy siedzę po cichu.
Katarzyna Nosowska





W przygotowaniu jest jeszcze jedna mandala, a potem to nie wiem. To znaczy wiem, ale na razie nie wiem, czy mi to wyjdzie, więc wolę nie zapowiadać. No, może w międzyczasie jakieś pierdółeczki będą. W każdym razie zmiany czają się na horyzoncie :)
Tulam cieplutko Kochani :**

2 komentarze: