sobota, 31 marca 2012

Sielsko

Prawie dwa lata temu zrobiłam albumik i właściwie nie wiem, czemu go jeszcze tutaj  nie pokazywałam. Grzebałam wczoraj w swoich starych pracach i po krótkich oględzinach pomyślałam, że czemu nie? Ma pewne niedoskonałości, które mnie wnerwiają, po za tym paru ujęć nie mogę pokazać, ale do większości nie mam większych zastrzeżeń.
Zdjęcia pochodzą z lipca 2008 roku. Ja i moja córcia. I jeszcze wujek z ciocią się załapali:):)













Byłyśmy w magicznym miejscu, do którego lubimy wracać. A tak swoja drogą, to ten czas straszliwie  pędzi, prawda??? Zdecydowanie za szybko...

Słonecznego, inspirującego weekendu życzę!!!

piątek, 30 marca 2012

Odezwa do ludzkości:)

Dziś w nieco dramatycznym tonie. Mój osobisty manifest:):) Taki z rodzaju beznadziejnych, czyli bez nadziei na odzew:) Na blogu Craft Atwork jest bowiem fajna zabawa, która polega na obrobieniu swojego portretu w stylu altered art.
Udało mi się znaleźć jedno z moich ulubionych zdjęć bez szczerzenia zębów i bez pozowania. Zrobione z zaskoczenia. Oczywiście sprzed paru lat. Teraz niestety przybyło mi zmarszczek tu i ówdzie, włosów siwych cała masa, no ale to chyba normalne, że pokazuje się ludziom swoje odbicie w lepsze wersji...

W mojej interpretacji dałam upust nagromadzonym od lat emocjom...:D 
Jest to format pocztówkowy.




I dziękuję bardzo craftworkowym dziewczynom za fajną zabawę!!! Wyjątkowo przypadła mi do gustu.

Dziękuję również za to, że zaglądacie tutaj i piszecie takie wspaniałe komentarze. Jak je czytam, to nawet w ciemniejszych chwilach wiem, że to, co robię ma sens, że są ludzie, którzy odbierają na tych samych falach i że nie jestem sama na tym pięknym, ale jakże skomplikowanym świecie..:)

Ps. Przed chwilką okazało się, że nie mogę nigdzie dodawać komentarzy. Mam google chrome. Czy ktoś może wie, jak rozwiązać ten problem??? Od razu się wnerwiłam!

czwartek, 29 marca 2012

Idź śmiało przed siebie

Prawie na ostatnią chwilę zdecydowałam się na udział w tagowej wymianie Na Strychu. Nie wiem, czy zdołam kogoś zachęcić, ale jeśli tak to trzeba działać szybko, bo tagi muszą dotrzeć do 4 kwietnia. Można też coś wygrać:)))
Ja dość długo nie miałam pomysłu na tego taga i na pomoc przyszły mi runy. Motywem przewodnim jest więc słoneczna runa sowilo oznaczająca miedzy innymi słońce, zwycięstwo, uzdrowienie i sukces. Niech więc mój tag będzie dobrą wróżbą dla tego, do kogo trafi... :)
A na tagu znalazł się embossing, namalowana przeze mnie babeczka kredkami akwarelowymi i sama runa z patyczków i drucika, czyli to co tygryski lubią najbardziej :D:D








Teksty na tagu pochodzą z książki "Runiczne drogowskazy" Ewy Kulejewskiej. Tekst z tyłu napisałam odręcznie.
Całość wydaje mi się nieco za pstrokata, ale myślę, że zawarłam w niej mnóstwo dobrej energii:):):)
I niech ta energia towarzyszy wszystkim tu-zaglądającym!!!

wtorek, 27 marca 2012

Kałużowa nimfa wiosenna

Wyłoniła się z pieczary mojego podświadomego umysłu, gdzie rządzą instynkty, rodzą się emocje i gdzie rozum ma się za nic...I wybaczcie mi proszę jej kiczowatość.:)
Tag z jej wizerunkiem powstał na Craft Atworkowe wyzwanie wosenne, którego tematem jest żywioł wody, a konkretnie wiosenne roztopy.
Narysowałam ją wczoraj kredkami akwarelowymi, które to wczoraj do mnie przybyły. Te kredki to skarb. Mogę tyko żałować, że nie kupiłam ich wcześniej. I ta nimfa to pierwsza kredkowa próba.




I tył. Z moim odręcznym pismem, którego używania raczej unikałam. No, ale to w końcu żywioł wodny, więc instynkt, pismo odręczne jak najbardziej pasuje:)




Oraz przedstawiam mój najnowszy nabytek:


Prawda, że piękny???

poniedziałek, 26 marca 2012

Jestem zawsze z tobą

...i z badylkiem z mojego płota:):):)  Tak właśnie, bo to patyczki  w poniższej konfiguracji były powodem powstania tej zawieszki. I żeby nie było, że znowu mandala, to jest Anioł. A o Aniołach, zupełnie nieświadomie przypomniała mi Didre i jej niezwykły skrzydlaty blog:)






Dziękuję, Didre za inspirację. Kiedyś malowałam Anioły... Ten tutaj jest tylko małym anielskim wizerunkiem, bo nie chciałam być zbyt dosłowna,  przecież Anioły to podobno istoty bezcielesne...

Pozdrowienia serdeczne posyłam!!!!!!!!!!

niedziela, 25 marca 2012

Zielony i zielony oraz zielony

Znalazłam taką właśnie paletę kolorystyczną na blogu Kreatywnym w wyzwaniu#3 "Gram w kolory(wiosna):) A że bardzo chodziły za mną patyczki w mandali, więc zrobiłam wiosenną mandalę z patyczkami, które to pochodzą z mojego wiklinowego płota (czy płotu???)...To bardzo wdzięczny materiał:):)







Baza to tektura - 30cm x 30cm, oklejona książką i pomalowana farbami akrylowymi i ecolinami. Mandalę namalowałam na płótnie, doczepiłam pocięte patyczki (owinięte drucikiem) i całość przykleiłam do bazy. Dokoła, wzdłuż boków wykorzystałam dekoracyjną taśmę, którą coraz bardziej lubię.

Zgłaszam więc mandalę na wiosenne wyzwanie. Można wygrać bon 50zł (+ koszty wysyłki)  na zakupy w Świecie Pasji.

Miłej niedzieli!!!!!!!!!!!

piątek, 23 marca 2012

Dawno, dawno temu

czyli 4 years ago w dalekim, obcym kraju żyła sobie taka jedna i brała się z życiem za bary...:)
Tak, to znowu ja na scrapie o nietypowym rozmiarze.

Bardzo spodobała mi się wyzwaniowa paleta kolorów w Art - Piaskownicy.
Baza to tektura jak zwykle oklejona książką i pomalowana farbami akrylowymi i pochlapana ecolinami.
I już chyba na stałe do arsenału moich środków scrapowych mogę zaliczyć wszelkie badyle. I druty, ale to już akurat nic nowego.


A to piaskownicowa paleta


I kilka przybliżeń mojej pracy




No i to chyba starczy na dziś?

Aaa, czytałam niedawno Cień wiatru Carlosa Luisa Zafon. Rewelacyjna książka! Dawno czegoś równie wciągającego nie czytałam i mam parę zajefajnych cytatów, którymi chciałabym się z Wami podzielić:

1.Armia, małżeństwo, kościół i bank: oto czterech Jeźdźców Apokalipsy. :D:D
2.Danielu, jest pan blady jak pośladek zakonnicy. :D
3. Do sal wykładowych przychodzą małpy. Darwin by idealistą i marzycielem (...). Jaka tam ewolucja. Zanim trafię
na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami.
4.Ludzie będą gadać i wszystko rozgrzebywać. Człowiek nie pochodzi od małpy, tylko od kury.:D

Paaaaaaaaaa!

czwartek, 22 marca 2012

Pisz własną historię z miłoscią

lub innymi słowy - bądź artystą i twórz swoje życie z miłością... Takie mam na dziś przesłanie:) Do siebie też je kieruję...
Zrobiłam coś w rodzaju amuletu. Albo nie - z r o b i ł a m  amulet. Na szczęście, na miłość, na ochronę, na zdrowie i na moc:))) I na co kto chce jeszcze.

Zgłaszam ten amulet na wyzwanie 8 na blogu Scrap Market - 5,4,3,2,1.
Czyli - 5 słów
           4 papiery
           3 patyczki
           2 turkusy
           1 pióro

Write Your Own Story With Love




Bazą jest tektura o wymiarach 16 cm x 16 cm.
Piórko namalowałam, a patyczki pochodzą z gałązki starej, wysłużonej jabłonki z mojego ogródka:) 
Jak na amulet to pewnie powinno być pióro orła, albo jakiegoś innego żywego ptaka, a patyczki co najmniej cedrowe, no ale do prawdziwej szamanki to mi baaaaaaardzo jest daleko. No bo co to by była za szamanka, która z pająkami ma "nie po drodze" , histeryzuje na myśl o kleszczach i w stan wzmożonej czujności wprowadza ją (czyli mnie) najlżejsze bzyczenie...nie mówiąc już o szerszeniach, brrrrrrrrr.....

Wracając jednak do mojego amuletu to mimo wszystko tchnęłam w niego najlepsze intencje i  nie ma wyjścia - m u s i  działać:D:D
I niech te szczęśliwe fluidy oplotą dzisiaj wszystkich "Tuzaglądających"!!!!!!!!!!!!

środa, 21 marca 2012

Candy - wyniki losowania

Nadszedł ten dzień. Jakoś tak szybko. Czyżby czas przyspieszył...?
Zgłosiło się równe STO osób. Komentarzy było 103, ale trzy były zdublowane. I nie spodziewałam się aż tylu osób, w związku z czym jest mi niezmiernie miło:)))
Losowanie odbyło się metodą tradycyjną, ponieważ nie znam się na jakichś tam randomach...

Osobą losującą była moja latorośl:


Tak wyglądały losy:)


A wygrała...

CYNTHREA BIJOUX

A że było dużo chętnych, to zdecydowałam, że będzie jeszcze jedna wygrana i jest nią:

PAPIERNICZKA

Najpierw oczywiście prawo wyboru ma pierwsza wylosowana osoba, a potem druga.
Obie proszę o kontakt. Najlepiej napisać maila na adres - yioti@wp.pl

Mam wyrzuty sumienia, że tylko dwie osoby mogłam obdarować, no ale tak to jest z losowaniem...Zwykle i tak wygrywa jedna osoba. I chyba własnie przez to sama bardzo rzadko biorę udział w candy. Trzeba mieć po prostu szczęście.

A wygranym bardzo serdecznie gratuluję!!!

niedziela, 18 marca 2012

Szary welon dymu i dokąd prowadzą słowa

Na blogu Craft Artwork jest kolejne pocztówkowe wyzwanie w temacie domkowym:)
Zrobiłam jedną tylko pocztóweczkę, kapcie z wrażenia nie spadają, ale cóż...



Użyłam wierszyka ze starej Filipinki. Jak widać często do niej wracam. Oprócz czarnej strony Filipa, uwielbianej przeze mnie była tam jeszcze strona "Cześć poeci i poetki" prowadzona najpierw przez Danutę Wawiłow, a potem przez jej córkę Natalię Usenko. Tą rubrykę również uwielbiałam. I ten wierszyk autorstwa niejakiej Nancy pochodzi stamtąd.
Może tekst o płonącym sercu niekoniecznie pasuje na pocztówkę, ale taka wizja do mnie "przyszła", a ja tylko posłuchałam.....:))))

Po za tym wyzwaniem zrobiłam sobie albumik. Na razie jest zrobiona baza i okładka. Naiwnie sądziłam,że uda mi się go pokazać już, jak jest wypełniony, ale się przeliczyłam. Zaniemogłam ostatnio fizycznie i się wkurzyłam!
Zamiast okazać sobie trochę współczucia, to jeszcze na siebie nawrzeszczałam....
Ale nic to. Przeczekam jakoś tą niedyspozycję.







Tytuł "Dokąd prowadzą słowa" oznacza tylko tyle, że będą tu gazetowe wiersze, a jak rozkładam powycinane teksty z gazet to nigdy nie wiem dokąd mnie właśnie zaprowadzą te słowa...:) 
Jakieś ilustracje kolażowe też będą oczywiście. I niekoniecznie mandale:)))

Buziaki wielkie posyłam!!!