Dzień trzeci. Wtorek.
Słoneczny, ale bardzo wietrzny.
Przydał się parawan dla osłony.
Nawet z godzinę uleżałam...! I się opaliłam trochę.
Niebo pełne chmurek puchatych prezentowało się bardzo ładnie.
A wieczorem kino niebiańskie, zachód słońca już ostatni.
Co pozostanie z lęków i pragnień pochłaniających większość twojej uwagi każdego dnia?
Myślnik o długości dwóch czy trzech centymetrów pomiędzy datą urodzenia, a datą śmierci na twoim nagrobku.
Eckhart Tolle
C.D.N. :))







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz