wtorek, 10 grudnia 2019

W bezmiernym teatrze z biletem wstępu...

...skleciłam naszyjnik numer 43.
Z czernią, jak poprzedni, ponieważ przyszła ewentualna właścicielka tych dwóch naszyjników to elegancka, niezależna kobieta lubiąca czerń.
































-Cokolwiek byśmy pomyśleli o tym bezmiernym teatrze, na który mamy wprawdzie bilet wstępu, ale ważność tego biletu jest śmiesznie krótka, ograniczona dwiema stanowczymi datami; cokolwiek jeszcze pomyślelibyśmy o tym świecie-jest zadziwiający.
- Nie znam roli, którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.

Wisława Szymborska





Powstaje jeszcze nadprogramowo trzeci naszyjnik z czernią, który zamknie tą krótką czarną serię.
Potem wrócę do szydełka. Nooo, może w międzyczasie jakieś karteczki zrobię.
:**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz