wtorek, 28 lutego 2012

Tarcza szczęścia i słowa wdzięczności:)

Nie ma bata - miała być następna i jest!!! Miała też być tarczą mocy, ale turkusy są takie bardziej na szczęście. Chociaż podobno emanują też mocą ochronną:)





No i muszę, po prostu MUSZĘ się pochwalić, jaka mnie wczoraj spotkała niespodzianka.
Dostałam wczoraj otóż przesyłkę od anielskiej istoty imieniem Dorcia:):):)
Dorcia nie ma bloga, ale często komentuje u mnie na blogu. Przypuszczam, ze odbiera na podobnych falach, co ja:) Przysłała mi kilka pięknych kalendarzy do pocięcia i najlepsiejszy papier scrapowy, jakimożna mieć! W postaci starej książki pocztowej ( tak przypuszczam ):


Zdjęcie nie oddaje jej uroku, ale jest boska! Te przepyszne krówki też dostałam ...:)
A najbardziej rozczuliły mnie patyki..., które zmieniły wygląd mojej ściany. Zrobiłam kiedyś dwie mandale na bazie z tektury i zabrakło w moim otoczeniu patyków, które mogłabym  wykorzystać do ich zawieszenia, a Dorcia o tym  z a p a m i ę t a ł a!!! Dołączyła dwa cudne patyki.....:D
Teraz moja ściana wygląda tak:


A tu patyczek w przybliżeniu:


Jestem Ci Dorciu niezwykle wdzięczna!!! Dziękuję:D:D

Jeszcze pochwalę się bransoletką, jaką dostałam od dudgi z bonusikiem w postaci uroczego Aniołka!
Bransoleta przypomina czerwoną jarzębinę i dlatego też od razu wpadła mi w oko:)) Dziękuję Kasiu!!!


I skoro jest już tyle zdjęć, to jedno więcej nie zrobi chyba różnicy. Czyli mój Kot zawsze tam gdzie ja:)
W centrum wydarzeń.


Miłego dnia!!!

poniedziałek, 27 lutego 2012

Cardlift z turkusami

Zrobiłam swój drugi lift. Zliftowałam   śliczną karteczkę autorstwa Fairy Di na wyzwanie w Art - piaskownicy.
Użyłam drobnych kamyczków turkusa na szczęście i turkusowego drucika.









Ostatnio robię takie "wszystkiestronne" kartki:) Są bardziej pracochłonne, ale bardzo przypadł mi do gustu ten styl.
Posyłam dobre, turkusowe fluidy na szczęście na początek tygodnia Wszystkim Zaglądającym!!!

niedziela, 26 lutego 2012

Tarcza mocy i miś z urwanym uchem

W różnych kręgach szamańskich istnieje rytuał robienia swojej osobistej tarczy mocy. Ja się może w praktyce to tak całkiem szamanizmem nie zajmuję, ale że mnie fascynuje, to nie ukrywam i zrobiłam sobie tak "po mojemu" taką tarczę:) Tak, jak mi serce podpowiedziało...
Oto i Ona





Dokoła mandali przymocowałam czerwony drucik z małymi koralami. Uwielbiam czerwony koral.
Całość jest zrobiona na płótnie o wymiarach 25cm x 50cm.
Powstaną następne. Czuję nosem:)))

No i jeszcze mam dzisiaj wpis do artjournala na SP w temacie - niedoskonałość. Zupełnie nie miałam pomysłu na ten wpis. Uratował mnie przypadkiem znaleziony cytat Murakamiego. No i urwałam ucho misiowi z gazety...:) Mam nadzieję, że mi to wybaczy, czego się  przecież nie robi dla "sztuki"...: D



A na koniec takie tam pstryknięte niemal przed chwilą



Na ostatnim ujęciu widać mój bałagan, łagodnie mówiąc...

Miłej niedzieli!!!

piątek, 24 lutego 2012

Dzieciowa karteczka

Niedawno otrzymałam taką właśnie prośbę o zrobienie dzieciowej karteczki. I było to dla mnie nie lada wyzwanie, bo - że się tak wyrażę - to nie moja specjalność.
Kombinowałam, dumałam, przekładałam papiery i jakoś udało mi się. Chyba:) Aa, i dodam, że to dziecię to chłopczyk.





Chciałabym jeszcze pochwalić się cudowną bransoletką, jaką ostatnio dostałam, ale nie zrobiłam jeszcze zdjęcia. Dość ciemno jest ostatnio. Poczekam na więcej słońca i wtedy się pochwalę:)
A co do candy jestem bardzo zaskoczona ilością chętnych. Naprawdę się nie spodziewałam!
Dziękuję bardzo za tyyyyle cudownych komentarzy!!! I pozdrawiam:)

czwartek, 23 lutego 2012

Kolażyki trzy

Były sobie. Albo raczej są:) Do fejsbukowej Kolażowni.
Luźne interpretacje tematów: to, co kocham, przemijanie i uzależnienie.

To, co kocham to wszyscy już wiedzą


Przemijanie z Murakamim ( już raz użyłam tego cytatu )



I uzależnienie. Pozostawię bez komentarza.


Po takim intensywnym mandalowaniu chciałam trochę wyluzować...:) Nie to, żebym byłam spięta, tylko ja się chyba spalam zbyt intensywnie, jak tak dużo maluję. Nie mam dystansu, zatracam się. Zapominam o świecie.

Uściski serdeczne!!!

wtorek, 21 lutego 2012

Candy, caaandy zawieszkowo - mandalowe!!! Candy!!!

Zaczęłam niczym przekupka na targu:)
Zrobiłam wreszcie te swoje candy. I nawet banerek mam! A na zdjęciu są cztery komplety po to, żeby osoba, która wygra, mogła sobie wybrać kolor. Komplet zawiera mandalę ( płótno 30cm x 30cm) i zawieszkę.
Ale kompletów do wyboru będzie pewnie więcej. Na banerku są cztery, bo zgrabnie do zdjęcia pasują, ale będzie jeszcze fiolet, albo róż, albo oba:)
Candy trwa do 20 marca do północy, a 21 - w pierwszy dzień wiosny "odbędzie się" losowanie:)))
Zasady są takie, że trzeba wpisać się w komentarzu pod tym postem, pobrać banerek i zamieścić u siebie na blogu w pasku bocznym z odniesieniem do tego posta.
Jak ktoś nie ma bloga, to nie będę dyskryminować. Można się wpisać i podać adres mailowy.
No i to tyle:)
Miło by było wpisać się do obserwujących bloga, ale to nie jest konieczne:)


A teraz poszczególne komplety osobno:
Czerwony - szczegóły tu i tu


turkusowy - szczegóły tu i tu


pomarańczowo - piaskowy - szczegóły tu i tu


zielony - tu


i na koniec dziś po za zdjęciem - czerwono niebiesko różowy- szczegóły tu i tu



Jak dojdą nowe, to wstawię jeszcze:)

Nie spodziewam się tłumów, więc macie szansę! Jak ktoś lubi mandale...:)
Szczęścia życzę!!!!!!!!

Dopisek, 13 marca 2012
Dodaję obiecany dodatkowy komplet do wyboru. Fioletowy, ale zdjęcia przekłamane. Wyszła ultramaryna zamiast fioletu...Niestety nie umiem fotografować fioletu.


Szczegóły tu

poniedziałek, 20 lutego 2012

Efekty poweekendowe

Efekt niedzielnego popołudnia -





Efekt sobotniego popołudnia -





Dwa efekty razem -



I relaksik na początek tygodnia -


A już za chwileczkę, już za momencik...
nie piątek z Pankracym, ale candy zawieszkowe zacznie się kręcić....:)

niedziela, 19 lutego 2012

Zieleń i... sentymenty:)

Jeszcze jedna zielona zawieszka. Zieleń to kolor ośrodka serca. Ośrodka w sensie czakry. Harmonizuje uczucia, koi nerwy. Uspokaja psychikę.
Nie wiem, czy jestem uspokojona, bo funkcjonuję ostatnio, jakbym na jakimś innym zielsku bazowała, hahahaha!!!!....





To ostatnie zdjęcie z lampą błyskową zrobione jest.

No i mam jeszcze dwa kolaże, nic specjalnego, ale zabawa była. Do Kolażowni na fejsie:)
Pierwszy do tematu "książki".


A drugi... No właśnie. Moje wspomnienia z PRLu:)))
Wywołał sentymenty, bo mnie tam dobrze było wtedy. Całe dzieciństwo i młodość przeżyłam w tym okresie, więc kojarzy mi się raczej wesoło:) Trudno było zawrzeć wszystkie wspomnienia na skrawku papieru, więc wybrałam tylko kilka z nich. A przecież była jeszcze Pippi, Janosik...Ależ mnie fascynowała relacja Janosika z Maryną....:) I cała plejada polskich zespołów... Republika, Kult itd...


Zacytowane zdanie jest komentarzem z you tube pod jakoś muzyką z lat 80tych. Spisałam sobie, bo mnie rozczuliło mocno.
Miłego reszty dnia życzę!!!